by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

12 dziwnych sposobów

24/09/2018 by Rafał Santoro
12 dziwnych sposobów

12 sposobów, dzięki którym oszczędzam masę czasu i pół skrzyni złotych monet miesięcznie.

1. Mieszkam blisko pracy

Dojście do pracy zajmuje mi 10 minut. Kiedy koledzy z pracy stoją jeszcze w korku tuż za szlabanem firmowego parkingu, ja jestem już w domu. Oszczędzam czas, pieniądze i stres. Nie mam samochodu, nie wiem co to korki.

Mieszkanie blisko pracy to jedna z największych zmian jakościowych, jakie można w życiu osiągnąć. Dla niektórych przeprowadzka blisko pracy jest prawie niemożliwa (dzieci, dom itd.), ale polecam działać tak, żeby choćby za te kilka lat być w stanie przeprowadzić się bliżej mordoru. Zaoszczędzone 45 min na dojeździe w jedną stronę to rocznie prawie 2 miesiące pracy.

2. Jem śniadanie w pracy

Kiedy dzwoni rano budzik, wstaję, ubieram się, myję zęby i wychodzę. Całość zajmuje 15 minut. Śniadanie wolę zjeść w pracy. To dodatkowe 15 minut które „urywam” z rozkładu dnia dla siebie.

3. Gotuję raz na 4 dni

Zawsze w niedzielę gotuję obiady na 4 dni do przodu. Wydaję śmiesznie mało na jedzenie, a jem bardzo dużo i całkiem zdrowo. Kiedy koledzy z pracy wydają 15-25 zł na odmrażane pierogi, mikroskopijne kotlety czy hamburgery, ja wydaję 3-5 zł na dwa razy większą porcję jedzenia.

Wiem, że niektórzy z Was nie daliby rady jeść tego samego 4 dni z rzędu. Ja nie mam z tym problemu, bo całkiem dobrze gotuję. Jedzenie to paliwo i tyle.

4. Robię zakupy tak rzadko, jak się tylko da

Przez kilka dni przed zakupami robię listę zakupów. Dzięki temu niczego nie zapominam kupić. Kupuję na zapas, więc sklepy odwiedzam rzadziej. Tracę mniej czasu, kupuję tylko to, co potrzebne i nie wydaję pieniędzy na pierdoły, które są na promocji (a nie są mi potrzebne). Win-win-win.

Jeśli chodzisz do sklepów bo „lubisz/nudzi ci się”, to znak, że coś jest nie tak z Twoim życiem.

5. Filtry emailowe

W pracy oraz na mojej prywatnej skrzynce emailowej mam włączone filtry. Jeśli dostaję jakiegokolwiek emaila, który nie jest istotny, od razu dodaję nowy filtr. Dzięki temu takie maile nie generują powiadomień na telefonie, a widzę je dopiero kiedy mam czas i specjalnie wejdę na skrzynkę.

To szczególnie przydaje się pracy korposzczura. Czasami dostaję po 20-30 emaili dziennie, ale powiadomienia wyświetlają mi się może przy 2-3 z nich. Resztę sprawdzam dopiero jak mi się nudzi. Nie rozpraszają mnie i nie wybijają z rytmu.

To samo polecam zrobić z facebookiem, whatsappem itd.

6. Golę się raz na 2-3 tygodnie

Golenie maszynką, którą kupiłem 4 lata temu za 10 funtów, zajmuje mi 5-10 minut. Nie muszę kupować maszynek i pianek do golenia, ani golić się co 2-3 dni. Poza tym kobiety lubią zarost.

7. Nie prasuję koszul

Większość koszul, które mam są non-iron lub nie trzeba ich prasować jeśli rozwieszę je na wieszaku zaraz po praniu. Oszczędzam na tym kilkadziesiąt minut tygodniowo.

8. Automatyczne przypomnienia

W google kalendarzu ustawiłem przypomnienia ze wszystkimi cyklicznymi datami o których powinienem pamiętać. Na dzień przed urodzinami osób bliskich, znajomych itp. dostaję maila. Błogosławieństwo.

9. Czytnik ebooków zamiast książek

Wiem, że niektórzy są konserwatywni i nie wyobrażają sobie życia bez papierowych książek, ale czytnik po prostu bije je na głowę pod względem praktyczności. Nie zajmuje miejsca, jest lekki, nie kurzy się tyle, co 5 półek z książkami i zawsze mam pod ręką akurat tę książkę, na którą mam ochotę.

10. Korki do uszu

Dzięki temu nigdy nie przeszkadza mi impreza u sąsiadów. Bez nich nie przetrwałbym studiów mieszkając w akademiku. Mieszkałem obok pokoju, w którym sprzedawano 400-500 piw tygodniowo więc wyobraźcie sobie, co się tam działo.

11. Czeklisty

Kiedy idę na trening, nie zastanawiam się, czy wszystko spakowałem. Przed wyjściem z domu wyciągam telefon i sprawdzam, czy wszystko z listy „Trening” jest w plecaku.

To samo z wyjazdami na weekend lub wakacje. Za pierwszym razem zanotowałem sobie, co warto zabrać na taki wyjazd i następnym razem nie muszę nad tym myśleć. Dzięki temu zawsze pamiętam o ładowarce, klapkach pod prysznic i szczoteczce do zębów.

Myśl „założę się, że czegoś zapomniałem” nie zaprząta mojej głowy.

12. Co miesiąc robię kopię zapasową plików

Raz w miesiącu ustawiłem sobie przypomnienie, aby zgrać folder z najważniejszymi plikami na pendrive. Dzięki temu, jeśli laptopa trafi szlag, a ktoś popsuje pliki w chmurze, mam kopię ratunkową.

Podsumowanie

Jak widzicie, na tak banalnych rzeczach oszczędzam bardzo dużo czasu. Dzięki temu mam więcej wolnego czasu, a to oznacza więcej czasu na dekompresję po pracy i niższy poziom stresu.

Podzielcie się w komentarzach swoimi sposobami na ułatwianie sobie życia, chętnie poczytam.