by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Co Bym Zmienił Gdybym Mógł Cofnąć Czas?

23/03/2017 by Rafał Santoro
Co Bym Zmienił Gdybym Mógł Cofnąć Czas?

Kilka rzeczy mogłem zrobić inaczej gdybym wiedział, że nie trzeba pracować do końca życia. Nie wykorzystałem wielu okazji i możliwości jakie życie mi podsunęło.

Generalnie przed 21-22 rokiem życia nie miałem pojęcia co robić,wszystko toczyło się samo, z tygodnia na tydzień. Najprawdopodobniej wtedy dotarło do mnie, że życie to nie bajka. Podejrzewam, że pod tym względem wcale nie różnię się od większości.

Cofnę się w czasie do liceum. Gdybym wtedy wiedział, że moim celem jest jak najszybsze przejście na emeryturę, najlepiej jeszcze przed trzydziestką to na pewno nie wykorzystałem wielu możliwości. W tym wieku miałem inne zmartwienia niż rozmyślania nad własną przyszłością.  Tym co najczęściej zaprzątało mi głowę było pytanie „skąd wziąć drobne na fajki/piwo?”

Lata 1-3 / Majątek = 0 zł

Początek liceum. Raczej nie miałem własnych pieniędzy. Przez jakiś czas sprzedawałem plecaki na allegro kupione taniej w sklepie firmowym w moim mieście ale zawsze te pieniądze gdzieś mi się rozpływały.

Już wtedy trochę bawiłem się w pisanie stron internetowych w html-u ale gdzieś po drodze zapał zanikł. Gdybym mógł cofnąć czas to na pewno bym się przyłożyć do programowania. Poza matematyką, fizyką, programowaniem i angielskim całą resztę nauki bym olał, byle tylko przejść z klasy do klasy i zdać maturę.

W miarę możliwości zacząłbym czytać książki po angielsku, a filmy i seriale oglądać tylko z angielskimi napisami. Zacząłem tak robić dopiero na studiach, a mogłem dużo wcześniej. To bardzo podniosło poziom mojego angielskiego. No cóż, w liceum miałem po prostu wodę zamiast mózgu.

W międzyczasie zamiast spać w weekendy do 15.00 poszukałbym jakiejkolwiek pracy. Byłbym w stanie dorobić kilkaset złotych miesięcznie. Do tego w wakacje przez 2 miesiące mógłbym pracować na pełen etat. Myślę, że spokojnie udałoby mi się odkładać 5000 zł rocznie, a podczas 4 miesięcznych wakacji po maturze jeszcze więcej.

Lata 4-7 / Majątek = 20 tys. zł

Początek studiów. Trafiłem na kierunek Elektronika i Telekomunikacja i tego bym nie zmienił. Jeśli byłbym naprawdę dobry z programowania to może zdecydowałbym się na informatykę. W zasadzie każdy kierunek techniczny w którym jest choć trochę programowania jest dobry. Elektronika, automatyka i robotyka, fizyka stosowana.

Nie polecam kierunków gdzie do pracy są potrzebne uprawienia albo rynek pracy w Polsce jest słabo rozwinięty, mam tu na myśli architekturę, budownictwo, chemię, biotechnologię. Takie studia są tak samo trudne, a możliwości jakie dają jest trochę mniej. Na dodatek, trudno jest znaleźć pracę za granicą jeśli polskie uprawnienia nie są tam uznawane, a zazwyczaj jest z tym problem. Dlatego też uważam, że zawód prawnika i lekarza to słaby wybór, bo jest silnie uzależniony geograficznie od jednego kraju. Jeśli programista chce wyjechać za granicę to jedyne co musi znać to język angielski na podstawowym poziomie.

Od samego początku zapisałbym się do studenckiego koła zainteresowań, w moim przypadku czegoś związanego z budowaniem elektroniki. Dzięki temu przebywałbym w towarzystwie prawdziwych elektronicznych świrów i uczyłbym się od nich 10 razy szybciej niż na studiach lub samemu. Zamiast grać w akademiku w Counter Strikea i pić wódkę do 5 nad ranem na schodach mógłbym sobie co drugi weekend odpuścić i zrobić coś pożytecznego.

Dzisiaj duża część elektroniki to programowanie zbudowanych urządzeń i sterowników więc od samego początku zająłbym się side-projektami żeby się uczyć i móc się tym pochwalić przed przyszłym pracodawcą. Zabrałem się za to dopiero pod koniec studiów magisterskich, 4 lata później.

Czasami na studiach istnieje możliwość zrobienia różnych certyfikatów. Wiem, że w moim przypadku była taka możliwość, ale nie pamiętam już dokładnie o co chodziło, szkoda.

Nadal robiłbym wszystko, aby uczyć się angielskiego. Jeśli byłaby taka możliwość to chodziłbym na dodatkowe kursy na uczelni. Na drugim roku studiów wyjechałbym na Erasmusa jeśli bym nie pracował albo wakacje spędzał zagranicą.

Już od pierwszego roku studiów szukałbym ciekawych praktyk lub pracy. Mógłbym wtedy od razu zarabiać i zdobywać doświadczenie. Niektórzy znajomi z akademika pracowali na pół etatu, ja w tym czasie piłem piwo i paliłem papierosy przed akademikiem. Mieszkając w akademiku koszty utrzymania miałbym skrajnie niskie dzięki czemu mógłbym odkładać sporo pieniędzy. Z wypłaty z 500-700 zł miesięcznie plus 3 miesiące pracy w wakacje. Myślę, że mógłbym wtedy odłożyć średnio 8000 zł rocznie.

Skończyłbym tylko studia inżynierskie, nie robiłbym magisterki, żeby zaoszczędzić 1,5 roku. Pracodawcy aż tak na to nie patrzą, szczególnie za granicą. Miałbym już 2-3 lata doświadczenia zawodowego i kilka porządnych projektów zrobionych w ramach koła studenckiego. To by w zupełności wystarczyło.

Lata 8+ / Majątek = 60 tys. zł

Do momentu ukończenia studiów miałbym uzbierane już 60 tys. zł. To połowa małego mieszkania. Miałbym 2-3 lata doświadczenia w postaci pracy na umowę o pracę za sobą więc na drugie tyle miałbym możliwość wzięcia kredytu. Kupiłbym swoje pierwsze mieszkanie na wynajem.

W wieku 23 lat, a nie 28 jak obecnie, miałbym już jedno mieszkanie. Rata kredytu na 60 tys. Zł wyniosłaby około 300 zł, dochód z najmu 900 – 300 = 600 zł więc zarabiałbym na tym jeszcze około 4000 zł rocznie.

Zaraz po studiach wyjechałbym za granicę do pracy. Uśredniając i biorąc pod uwagę to ile obecnie zarabiam za granicą odkładałbym 15 tys. funtów rocznie. Dodając do tego dochód z najmu w rok odłożyłbym 80 tys. złotych.

W wieku 25 lat kupiłbym drugie mieszkanie na wynajem. W wieku 26,5 lat kupiłbym trzecie. W wieku 28 lat czwarte. Dochód z najmu kolejnych mieszkań w trakcie pozwoliłby mi spłacić kredyt na pierwsze mieszkanie.

Zatem w wieku 28 lat mógłbym zostać już emerytem. To o 5 lat wcześniej, niż planuję obecnie. Musiałbym w to włożyć dużo wysiłku, ale okres przed trzydziestką to czas, kiedy ma się najwięcej energii. Mógłbym wrócić wtedy do kraju, w pierwszym mieszkaniu mieszkać i utrzymywać się z najmu pozostałych trzech mieszkań.Moi rówieśnicy dopiero co by się rozkręcali, a ja w tym czasie nie musiałbym już pracować.

Podsumowanie

Obecnie jeśli tylko zna się język angielski świat stoi otworem. Z Polskim paszportem ma się ułatwiony dostęp do europejskich rynków pracy. Dzięki Internetowi, można nauczyć się praktycznie wszystkiego samemu we własnym zakresie.

Gdybym wykorzystał każdą nadarzającą się okazję to byłbym o 5 lat do przodu. Mógłbym praktycznie już teraz uciec z wyścigu szczurów. Jednak łatwo mówi się po fakcie, do dzisiejszych wniosków nie doszedłbym bez doświadczenia, które zdobywałem z każdym mijającym rokiem.

Po pierwsze, sam do końca nie wiedziałem, co chcę osiągnąć.Bez tego nie mogłem się zorientować co robić, żeby szybko przejść na emeryturę. Teraz widzę, jak ważne jest sformułowanie sobie jasnego celu.

Po drugie muszę przyznać, że nigdy za bardzo nie interesowałem się tym co robią inni i jakie osiągają wyniki. Nigdy wcześniej nawet nie interesowało mnie to, jakie są możliwości. Nie pytałem nikogo jak ci się udało osiągnąć to czy tamto. Nie było w moim otoczeniu zbyt wielu wybitnych jednostek które mogłyby mnie zainspirować, ale gdybym dobrze poszukał, na pewno ktoś by się znalazł. Na dodatek jest Internet, gdzie można znaleźć wszystko więc po prostu nie mając celu, nie byłem zainteresowany szukaniem konkretnych rozwiązań.

Przez to musiałem do wszystkiego dochodzić metodą prób i błędów. Najgorsze są jednak niewykorzystane okazje, które już nie wrócą. Kiedyś czytałem gdzieś wywiad z przedsiębiorcą który tłumaczył przyczyny swojego sukcesu. Mówił, że wcale nie realizował konkretnego marzenia np. „jak zostać astronautą” tylko skupiał się na łapaniu okazji które się nadarzały. To dokąd go to zaprowadzi wychodziło w praniu.

Mam nadzieję, że dzięki tej drobnej retrospekcji ktoś zauważy, że mógłby zrobić o jedną lub dwie rzeczy więcej lub lepiej. Nigdy nie wiadomo jakie zmiany to przyniesie po dłuższym czasie.

Pomimo tego, że moje dotychczasowe życie i możliwości były przeciętne to możliwości miałem bardzo wiele. Im dłużej nad tym myślę, tym więcej niewykorzystanych okazji dostrzegam.

 


Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila zapisz się do newslettera.