by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Dlaczego Etat Jest Lepszy Niż Własna Firma

20/03/2017 by Rafał Santoro
Dlaczego Etat Jest Lepszy Niż Własna Firma

Dlaczego z punkty widzenia wcześniejszej emerytury praca na etacie jest lepsza niż własny biznes?

Emerytem zamierzam zostać w wieku 33 lat. Przez chwilę zastanawiałem się czy osiągnięcie tego celu jest w ogóle możliwe pracując na etacie? Czy trzeba wymyślić własny biznes i prowadzić firmę? Rozważałem wszystkie za i przeciw. Doszedłem do wniosku, że w moim przypadku etat będzie dużo lepszą opcją. Mniej stresu, mniej wysiłku, mniej papierologii, a do tego dużo większa przewidywalność.

Na początku muszę zastrzec, że wczesna emerytura i etat mają szanse życia w symbiozie tylko, jeśli żyje się oszczędnie. Pogoń za dobrami materialnymi mnie nie interesuje, dlatego potrafię dużo odkładać. Nauczenie się dyscypliny w tej dziedzinie zajęło mi trochę czasu, ale na efekty warto było czekać. Wyjechałem za granicę, dzięki temu zarabiam więcej niż pracując w Polsce. Dzięki temu przejście na emeryturę w wieku 33 lat jest w moim przypadku realne.

Dlaczego z mojego punktu widzenia etat jest lepszy od własnej firmy?

Praca na etacie posiada kilka przewidywalnych elementów.

Dosyć często zmieniam firmy. Dzięki temu dosyć często negocjuję swoje wynagrodzenie. Utrzymując koszty życia na stałym poziomie i co jakiś czas dostając podwyżkę w ten czy inny sposób mogę odkładać i inwestować coraz więcej.

W przypadku prowadzenia własnej firmy nie ma tego komfortu. Rozkręcenie biznesu zabiera czas. Nie wiadomo czy powiedzie się za pierwszym razem. Co jeśli rozkręcenie firmy zabiera 2-3 lata i nagle okaże się, że nic z tego? Trzeba spróbować od nowa. Jeśli moim celem jest emerytura po 10 latach to z tego punktu widzenia czas poświęcony na biznes który nie zadziałał to czas stracony. Na pewno jest się bogatszym o doświadczenie, ale dla mnie jest to doświadczenie które po przejściu na emeryturę nie będzie mi potrzebne bo nie zamierzam pracować.

Uważam, że łatwiej jest mi się „wybić” na rynku pracy niż walcząc z konkurencją sprzedając produkty czy usługi. Etat daje mniejszy zwrot ale większą przewidywalność. Własna firma to większe ryzyko w zamian za potencjalnie duże zyski.

To jak wybieranie między dwoma opcjami. Jedną, to przejść drogę pieszo, a drugą to przejechać pociągiem ten sam odcinek ale 10 razy szybciej z ryzykiem na poziomie 80%, że tory są krzywe i pociąg się wykolei. W Polsce 80% firm zamyka działalność w ciągu dwóch pierwszych lat działalności. Ja wolę opcję pierwszą, pewniejszą.

Na etacie można dokładnie zaplanować ile jest się w stanie odłożyć. Można też mniej więcej przewidzieć wzrost zarobków wraz z rosnącym stażem pracy. Daje to możliwość wyliczenia daty swojej emerytury. Zaglądam do excela z moimi finansami i widzę, że 0,5 mln złotych które przyjmuję za pewną granicę przejścia na wcześniejszą emeryturę uzbieram 2 października 2021 roku. Co więcej, jeśli nadal będę zwiększać to ile zarabiam, a zmniejszać to ile wydaję to emerytura czeka mnie jeszcze wcześniej. Prowadząc własną firmę było by to chyba niemożliwe. Bo jak przewidzieć zachowanie rynku i klientów?

Znam dokładną datę (w pewnym przybliżeniu) swojej emerytury. Daje mi to niesamowity komfort psychiczny. Czuję, że mam kontrolę nad własnym życiem, że to co robię ma sens i daje efekt. Jeśli po drodze nie wydarzy się żadna katastrofa to za 4,5 pół roku będę mógł się przestać przejmować pieniędzmi. Nie będę potrzebować pracodawcy.

Jeśli zdecydowałbym się na prowadzenie własnej firmy to na początku musiałbym do interesu pewną ilość pieniędzy dołożyć. Jeśli firma nie wypali, to muszę dołożyć po raz kolejny. Oznacza to, że z czasem biednieję, a nie bogacę się. Pozostaje mi żyć nadzieją, że los się odmieni i w końcu odbiję sobie wszystko co straciłem z nawiązką. Przypomina mi to hazard lub obstawianie konkretnej spółki na giełdzie. A do tego mam awersję i wolę trzymać się z daleka. Choć pewien odsetek osób lubiących ryzyko będzie wolał takie rozwiązanie.

Jeśli na etacie coś pójdzie drastycznie nie tak jak powinno to żeby zacząć od nowa wystarczy znaleźć nową pracę. W przypadku firmy nie jest to takie łatwe, bezwładność jest dużo większa, obrócenie i nastawienie mechanizmu na nowy kierunek zabiera dużo więcej czasu, energii i pieniędzy.

Od zawsze wszędzie gdzie to tylko możliwe miałem problem z wszelkiego rodzaju dokumentami. Zawsze coś pominę, źle wypełnię, muszę donieść lub uzupełnić. Na studiach co rok prowadzący nie mieli mnie na liście obecności. Musiałem iść do dziekanatu i tłumaczyć, że ja nadal jestem na liście studentów. Gdzieś był błąd w systemie i co rok byłem „wyrzucany” ze studiów. Jeśli widzę kartkę papieru gdzie poza imieniem, nazwiskiem i adresem są do wypełnienia dodatkowe rubryki to wiem, że będzie z tym problem.

Wolę sobie nawet nie wyobrażać, przez jakie piekło musiałbym przejść przy zakładaniu i prowadzeniu własnej firmy. Prowadzenie dokumentacji, rozliczanie ze skarbówką, wysyłanie faktur do klientów. Zrobię wszystko, tylko oszczędźcie mi papierolgii…

W miarę rozwoju firmy pojawiłyby się kolejne zmienne w równaniu pod postacią zatrudniania pracowników. Szkolenie, dbanie o to, żeby im się dobrze pracowało, denerwowanie jeśli coś robią nie tak jak należy. Naprawdę wolę włożyć wysiłek w zarabianie więcej na etacie niż papiery i budowanie zespołu.

Właściciele firm pracują dłużej niż osoby na etacie. Przeglądam artykuły w Internecie i statystki mówią, że co trzeci właściciel pracuje przez 50 godzin w tygodniu lub więcej. To tak jakby na etacie pracować przez 15 miesięcy w roku.

Sednem sprawy jest to, że po pierwsze i najważniejsze, aby prowadzić własną firmę najpierw trzeba mieć pomysł na biznes! Żeby się udało musi to być dobry i prosty pomysł. Trzeba cały czas myśleć nad szczegółami swojej wizji. Na etacie jest się zwolnionym z myślenia. Przychodzi się do pracy, odwala swoje, dostaje wypłatę, odkłada kasę i po 10 latach emerytura. Tak to widzę w moim przypadku.

Może się tak zdarzyć, że praca w jednej firmie stanie się nie do zniesienia. Nie ma problemu, można się zwolnić i poszukać innej. Można wyjechać do innego miasta albo kraju, tam gdzie zapotrzebowanie jest większe i wynagrodzenia wyższe. Prowadząc własną firmę nie można ot tak po prostu wszystkiego zostawić jeśli się ma dość. Często jest się prawnie zobowiązanym do dostarczenia usługi/produktu. Trudno wszystko za sobą zostawić, jeśli włożyło się dużo pieniędzy i wysiłku.

Podsumowanie

Teoria systemów złożonych (complex systems) mówi, że ryzyko wystąpienia katastrofalnego błędu rośnie w kwadracie ze złożonością systemu. Dlatego staram się, aby moje życie było jak najmniej skomplikowane.

Jeśli weźmie się to wszystko pod uwagę to praca na etacie zdecydowanie wygrywa jeśli chodzi o prostotę. Daje w miarę przewidywalne wyniki dzięki czemu dużo łatwiej jest planować. Osoby bardziej skłonne do ryzyka mogą mieć inne zdanie.

Moje wnioski wynikają z celu jaki sobie postawiłem: przejście na emeryturę najszybciej jak się da. Dla osoby która chce zostać miliarderem i podbić świat moje rozmyślenia nie mają zastosowania. Mam kolegę, który powoli przejmuje rodzinny biznes. Jego firma, jest jedną z czołowych w branży. Na obiady chodzi z rekinami polskiego przemysłu, a 2/3 roku spędza w podróżach służbowych negocjując kontrakty na każdym kontynencie, czasem w miejscach ekstremalnie egzotycznych. Ma niewiele czasu wolnego. Jednak jego celem jest wożenie się po mieście Porsche i bycie bardzo bogatym. Ma inny cel więc wybrał inną drogę.

Ja z kolei jestem osobą, która lubi pójść po najmniejszej linii oporu. Najczęściej wypowiadany komentarz w szkole na mój temat przez nauczycieli to „zdolny, ale leniwy”. Chcę uciec z wyścigu szczurów i robić to, na co mam ochotę w danej chwili. Nie chcę być zależny od nikogo i przejmować się tym, co sobie pomyślą inni. O relację z drugim człowiekiem chcę dbać dlatego, że kogoś lubię, a nie dlatego, że jest moim szefem i po prostu muszę.

Pracę na etacie traktuję jako narzędzie, które pomoże mi to osiągnąć w przewidywalnym czasie.

 


Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila zapisz się do newslettera.