by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Gdzie ulokować pieniądze? Złoto, ETFy czy lokaty?

04/12/2017 by Rafał Santoro
Gdzie ulokować pieniądze? Złoto, ETFy czy lokaty?

Pieniądze lokuję przede wszystkim tak, aby nie stracić. Dlatego to jak przechowuję oszczędności nie będzie dla Was zaskoczeniem. Wspomnę tez o złocie i ETFach.

Jakiś czas temu w komentarzach Gostek zadał pytanie:

Mam pytanie z innej beczki – może coś przeoczyłem, ale nie czytałem wpisu jak przechowujesz/inwestujesz oszczędności?

Nie było na ten temat wpisu bo nie wpadłem na to, że niektórych z Was to może interesować. Z kilku względów oszczędności trzymam głównie na koncie lub lokatach.

Chcę mieć pieniądze pod ręką jeśli nadarzy się okazja zakupu kolejnego mieszkania na wynajem. Taki jest mój plan na wcześniejszą emeryturę. Wynajmować kilka mieszkań i zapomnieć o pracy na etacie.

Na chwilę obecną mam ~90 000 zł w gotówce, a do marca 2018 roku planuję uzbierać pełną kwotę 130 tys. złotych na zakup kolejnej kawalerki.

Nie inwestuję tych pieniędzy również dlatego, że nie wiem jak zainwestować z zyskiem w krótkim terminie (6-12 miesięcy). Nie jestem Czarkiem z Independent Trader czy Zbyszkiem z AppFunds. Czuję się komfortowo z kasą na koncie i mam nadzieję, że odsetki choć w połowie pokrywają realną inflację.

Konto osobiste PL

Na dzień dzisiejszy na koncie osobistym mam 1471 złotych. Do tego ok. 2000 zł w koronach szwedzkich na bieżące wydatki skoro mieszkam w Szwecji. W portfelu prawie nic nie noszę.

Lubię spartański wystrój mieszkań i sam mam niewiele rzeczy osobistych dzięki czemu jestem najmniej atrakcyjnym obiektem napadu rabunkowego w całej południowej Szwecji.

Konto osobiste UK

Na koncie w Anglii zostało mi jeszcze trochę funtów z czasów kiedy tam mieszkałem. Docelowo wszystko przeleję do kantoru internetowego i wymienię na złotówki w chwili zakupu kolejnego mieszkania.

Lokaty

Największą część oszczędności trzymam na lokatach. Dostaję drobne odsetki kiedy pieniądze czekają na kolejne mieszkanie.

Kilka spośród wszystkich lokat są na niskie kwoty 2/3/5 tys. zł po to, aby w razie czego nie tracić odsetek. W zeszłym miesiącu „pożyczyłem” dalszej rodzinie 5000 zł. Akurat miałem lokatę na taką kwotę.

Mieszkam za granicą i nie chce mi się kombinować z szukaniem najlepszego oprocentowania lokat. Po wypłacie z przyzwyczajenia wchodzę do Idei banku i zakładam nową lokatę. Na pewno gdzieś są oferty z lepszym oprocentowaniem więc polecam poszukać. W internecie czy na AppFunds co miesiąc pojawia się zestawienie najlepszych lokat.

Gdzie ulokować pieniądze na 10 lat lub dłużej?

Moje pieniądze leżą na kontach i lokatach głównie dlatego, że za kilka miesięcy będę ich potrzebować. Nie chcę podejmować ryzyka inwestycyjnego.

Gdybym miał potrzebę schowania pieniędzy na dłuższy okres to poza nieruchomościami skorzystałbym pewnie z:

  • ETFów szerokiego rynku (akcje z całego świata + kosmos).
  • Złoto w postaci monet 1 oz.

ETFy kupiłbym dlatego, że historycznie dają 7-11% zysku. O ile dobrze pamiętam, 7% bez reinwestowania dywidend. Nie męczyłbym się z wybieraniem pojedynczych akcji bo po co, skoro mogę wrzucić kasę np. w Vanguard All-World ETF i mieć te około 10% rocznie.

Oczywiście musiałbym się nastawić na niezłą huśtawkę kursów, ale w ciągu 10 lat statystycznie zaliczyłbym hossę i bessę więc te 10% zwrotu powinno być. Akurat na pokrycie inflacji plus kilka procent zysku.

Fizyczne złoto kupiłbym dlatego, że historycznie zachowuje swoją wartość. Celowo piszę zachowuje, bo złoto to nie inwestycja.

Jedyny „mały” problem ze złotem jest taki, że w dzisiejszym świecie państwa dążą do Orwellowskiego modelu kontroli nad obywatelem i przez to bardzo nie lubią złota. Jako przykład można podać delegalizację złota w USA w zeszłym stuleciu. Tylko za naszego życia miało miejsce wiele katastrof o których napisałem w tym wpisie. Wiele jeszcze przed nami.

Złoto trzeba gdzieś schować. Trzymanie w domu odpada. Zakopanie na posesji też, bo policja bez problemu znajdzie. Zakopanie poza posesją też, bo np. taki ktoś jak ja biegający z wykrywaczem metalu dla frajdy może przez przypadek znaleźć. NA skrytki bankowe państwo zawsze znajdzie sposób.

Złoto ma dużo zalet, ale też i wady, bo za bardzo świeci politykom w oczy, szczególnie w trakcie kryzysu.

Cypryzacja oszczędności

Większość gotówki trzymam na kontach i lokatach. A co jeśli przytrafi się w Polsce cypryzacja oszczędności?

Niektórzy mogą nie wiedzieć co to jest. W skrócie polega to na tym, że kiedy upada bank, to ten właśnie bank może powiedzieć, że Twoich pieniędzy Ci nie odda (bo ich nie ma, zostały pożyczone w systemie rezerwy cząstkowej). W zamian dostaniesz bezwartościowe akcje banku. Coś takiego stało się na Cyprze w 2013 roku:

Bank of Cyprus, największy bank wyspy, ogłosił że z depozytów klientów przekraczających €100k   37.5% zostanie zamienione na bezwartościowe akcje bankruta, 22.5% zostanie zaanektowane na dalszą konwersję w przyszłości a jeszcze dalsze 30% zostanie zamrożone. Klient banku został więc obrabowany z 90% swojego depozytu. Źródło: https://dwagrosze.com/2013/04/cypryzacja-depozytow-bankowych/

Oczywiście coś podobnego prędzej czy później wydarzy się w innych krajach, w tym w Polsce. Odpowiednie przepisy zostały już wprowadzone przez Politbiuro z Brukseli.

Dlatego będę starać się kupować mieszkania na bieżąco, tak, żeby nie trzymać zbyt dużych kwot na kontach. Jak już przejdę na emeryturę będę się zastanawiać, jak bronić swój majątek przed politykami.

Pewnie kiedyś wprowadzą podatek katastralny lub inne „udogodnienia” dla ludzi posiadających nieruchomości. Przeniesienie części majątku np. do Azji wydaje mi się bardzo atrakcyjne w perspektywie dekady lub dwóch. Jeśli coś złego się w Europie wydarzy (upadek EU/najazd Islamu/wojna NATO-Rosja), to będę mieć opcję zapasową.

Podsumowanie

Jak widzicie, nic specjalnego nie robię ze swoimi oszczędnościami, a o wszystkim co robię z pieniędzmi można na bieżąco wyczytać z moich raportów finansowych. Powoli czekają dopóki nie znajdę kolejnego mieszkania na wynajem.

Pochwalcie się jakie Wy macie sposoby na przechowywanie kapitału. Jeden z czytelników z którym wymieniam maile przechowuje pieniądze w samochodach rajdowych z lat ’90. Wzrost wartości pokrywa koszty, a do tego stanowi całkiem interesujące hobby. Przyjemne z pożytecznym.