by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Ile oszczędzają Polacy?

30/10/2017 by Rafał Santoro
Ile oszczędzają Polacy?

Byłem ciekaw ile oszczędzają Polacy więc poszukałem statystyk i okazuje się, że jest tragicznie. Tragicznie bo nie oszczędzamy prawie nic.

Polacy oszczędzają strasznie mało, poniżej podam wszystkie liczby. Jednak my, jako wyścigowe szczury wcale się tym przejmować nie będziemy. Dzięki temu łatwiej jest się nam bogacić w szybszym tempie w porównaniu do innych.

A teraz przechodzimy do konkretów.

To ile oszczędzają Polacy?

Oszczędzamy wyjątkowo niechętnie. Odsetek osób oszczędzających – niecałe 21 proc. – jest niższy niż średnia globalna i średnia dla krajów strefy euro. Pod tym względem bliżej nam do krajów subsaharyjskich niż do państw członkowskich Unii. Żródło: www.money.pl

[…] polskie rodziny w latach 2008 – 2012 przeciętnie oszczędzały tylko 3,02% swojego rocznego dochodu dyspozycyjnego. Żródło: biznes.onet.pl

Czytaj: Prawie nikt nie oszczędza. Odkładaj 10-20% zarobków miesięcznie, a będziesz bogatszy od większości ludzi których znasz. Odkładaj 50% tego co zarabiasz, a uciekniesz z wyścigu szczurów i nie będziesz musiał pracować do końca życia. Nie będziesz musiał słuchać szefa, bo będziesz wolny finansowo.

Przeciętny Szwed, Niemiec czy Szwajcar oszczędza 10-12% wypłaty rocznie. Oznacza to, że co około 7 lat podwaja swoje oszczędności. Dosyć szybko. Nic dziwnego, że ludzie (w tym ja) wyjeżdżają na Zachód, tam po prostu są pieniądze.

Najlepsze w tym jest to, że nie ma rozkładać rąk i płakać. Nie ma co się przejmować tym, że żyjemy w Polsce. Wystarczy, że będziesz oszczędzać 20% rocznie, a będziesz oszczędzać dwa razy szybciej niż bogata Europa.

PKB na głowę w Polsce jest około trzy raz niższe niż w Europie Zachodniej. Więc oszczędzając 20% zarobków po 14 latach dogonisz poziom życia Niemca czy Francuza. I to mieszkając w Polsce, gdzie ceny są niższe. Oszczędzaj 33%, a dogonisz po 7 latach.

Dlaczego oszczędzamy tak mało?

Wiem, że są w Polsce ludzie biedni, którzy ledwo co wiążą koniec z końcem. Jednak w swoim życiu dużo częściej spotykam takich, którzy mogliby oszczędzać, ale wpadają w pułapkę zakupów no i jakoś tak „nie da się”. Piotrek wydaje się ze mną zgadzać:

– Przyczyny takiego stanu rzeczy nie mają wiele wspólnego z wysokością zarobków czy opodatkowania, lecz tkwią w naszym nastawieniu do wydawania pieniędzy. Wolimy konsumpcję tu i teraz, dlatego oszczędzamy mniej niż kraje o porównywalnym wzroście gospodarczym czy zarobkach – mówi Piotr Marciniak, dyrektor zarządzający BGŻOptima.

[…]

Polaków cechuje rekordowa skłonność do szybkiej konsumpcji. Prezentujemy tzw. postawę YOLO (You Only Live Once – żyjesz tylko raz), czyli uznajemy przyszłość za mniej istotną niż teraźniejszość i nie chcemy rezygnować z natychmiastowej przyjemności. Żródło: www.money.pl

A co najlepsze, więcej od Polaków odkładają narody, które zarabiają mniej:

Według danych Banku Światowego, PKB per capita na rok 2015 wynosi w Polsce 13370 dol. W Chorwacji, gdzie przeciętny obywatel zaoszczędził więcej, jest to 12690 dol. O wiele mniej od nas zarabiają Meksykanie (9710 dol.) i Chińczycy (7820 dol.), którzy także odkładają większe kwoty. Żródło: www.money.pl

Czyli jednak da się? Jakim cudem Chińczyk który zarabia o połowę mniej od Polaka odkłada więcej? Wiem, że upraszczam bo dochodzą inne czynniki, no ale takie są fakty.

Jesteśmy narodem wygłodzonym wojnami i komuną. Wtedy wszystkiego brakowało więc teraz, kiedy nagle wszystko jest dostępne, Polacy wydają pieniądze. Obstawiam, że w pewnym momencie nasycimy się i przestaniemy tyle wydawać – zaczniemy oszczędzać.

Da się czy się nie da?

Wiele razy podkreślałem na blogu, że warto oszczędzać choćby najmniejsze kwoty. Sto złotych z finansowego punktu widzenia nie ma znaczenia.

Pięć tysięcy w tą czy tamtą w skali Twojego życia to jest nic. Jednak z czasem, jak już będziesz oszczędzać te 2% wypłaty, łatwo będzie Ci przeskoczyć na 4%. A potem na 10% i tak dalej.

Pod koniec studiów odkładałem 100 zł miesięcznie. Wyobraźcie sobie, jaki to był wysiłek, dwadzieścia niewypitych browarów miesięcznie. Ale to przyniosło efekt, bo dzisiaj udaje mi się odkładać nawet do 8600 zł miesięcznie, czyli 86 razy więcej. Z tej perspektywy moje oszczędzanie na studiach było głupie. W cztery dni odkładam tyle, co wtedy w rok. W cztery dni. Ale wcale nie mam finansowego kaca moralnego, bo…

Gdybym wtedy nie był w stanie odłożyć 100 zł miesięcznie, na pewno teraz nie odkładałbym 86 razy tyle.


Linki: