by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Jak się zwolnić z pracy

08/06/2017 by Rafał Santoro
Jak się zwolnić z pracy

Choć mogłoby się wydawać inaczej, częste zmienianie pracy nie ma negatywnego wpływu na karierę (czyli kasę) o ile zrobi się to z głową. Trudno o lepszy sposób na solidną podwyżkę, dlatego często się zwalniam.

Mam kolegę, który już 24 lata pracuje w tej samej firmie. Wieloletni stres wywołał u niego poważne problemy ze zdrowiem. Dziwne, że nie myśli o zmianie. Idealny pracownik – niewolnik.

Wydaje się, że nie wypada często zmieniać firm. W przeciągu 5 lat zmieniałem pracę czterokrotnie. Przy każdej zmianie inkasowałem podwyżkę. Na rozmowach rekrutacyjnych na daty w moim CV nikt nie patrzył, ważniejsze było doświadczenie. Tak jest w branży technicznej –  jak jest poza, nie wiem.

Zwalnianie się nie jest przyjemne, sama myśl o proszeniu szefa na słowo, wręczanie wypowiedzenia, tłumaczenie dlaczego. Czasem w ostatniej chwili miałem wątpliwości,  może nie powinienem się zwalniać? Szybko mi przechodziło kiedy przypominałem sobie, że następnego dnia po odejściu nikt nie będzie o mnie pamiętać. Jeśliby było trzeba, to wywaliliby mnie bez mrugnięcia okiem.

Kiedyś dziewczyna z HR opowiadała historię o tym jak w biurze mieli straszny bałagan i tylko dzięki kierowniczce wszystko funkcjonowało. Pewnego dnia wyleciała – wszyscy zastanawiali się, co teraz będzie? Jak dadzą sobie radę? Przecież była niezastąpiona. Nie ma ludzi niezastąpionych, na jej miejsce przyszła nowa i życie toczyło się dalej jak gdyby nigdy nic. Każdego można łatwo zastąpić, ciebie też.

Praca to biznes, sprzedajesz swój czas. Bycie samolubem to dobra cecha, nikt nie zadba o twój interes lepiej niż ty.

Jak się zwolnić?

Zwolnić należy się tak, aby można było wrócić.

Nie palić mostów – nie podawać prawdziwego powodu odejścia. Mówiąc szefowi gorzką prawdę to tak jakby mówić dziewczynie, że zrywam z tobą bo jesteś brzydka i głupia. Lepiej mieć otwartą furtkę.

Najlepszy powód odejścia to ten niezwiązany z pracodawcą.

Wypowiadając umowę w mojej pierwszej firmie w UK powiedziałem, że dojazd jest uciążliwy – było to prawdą, bo zajmował mi 1,5 h w jedną stronę. To, że była to najgorzej zarządzana firma w jakiej kiedykolwiek pracowałem z litości pominąłem. Nic bym nie zyskał spowiadając się szefowi, a jemu byłoby przykro.

Wypowiadając umowę w kolejnej firmie powiedziałem, że wracam do Polski ze względu na rodziców. Była to prawda, staram się nie kłamać, bo dzięki temu życie jest łatwiejsze. Wolę czegoś nie dopowiedzieć, np. tego, że przed powrotem zatrzymam się na rok w Szwecji.

Do tej firmy przyjmowałem się na stanowisko eksperta od automatyzacji testów. Zrobiłem co mogłem, jednak nie chcieli wprowadzić moich zaleceń. Przez pół roku mówili, że o tym myślą. Tak myśleli, że to ja się rozmyśliłem.

Nie chciałem mówić szefowi, że jesteście głupkami bo nie korzystacie z dobrych rozwiązań podsuniętych pod nos – chciałem rostać się w przyjaznej atmosferze. Jeśli kiedyś będą potrzebowali wsparcia chętnie im je udzielę, z drugiej strony drzwi są dla mnie otwarte. Win-win.

Problemem w obu firmach było to, że managerowie pracowali w nich od dwudziestu lat w ten sam sposób. Są przekonani, że wymiatają. Świat jednak poszedł do przodu, ale oni tego nie rozumieją – ktoś nowy z doświadczeniem z zewnątrz musi skakać przez kłody. Ja wolę odpuścić, nie denerwować się i poszukać miejsca, gdzie płacą lepiej.

Nie ma co taplać się w bagienku kiedy gdzie indziej jest mniej błota.

Ostatni dzień pracy

W ostatni dzień pracy zawsze przynoszę pączki lub cukierki na pożegnanie. Wszystkim dziękuję i wymieniam się kontaktami, tak na wszelki wypadek.

Proszę HR o potwierdzenie, że nie mam żadnych zobowiązań względem firmy. Niektóre firmy stosują lojalki, warto się w tym zainteresować przed wypowiedzeniem.

Pomimo tego, że na emeryturę zamierzam przejść już za kilka lat staram się, żebym mógł wrócić wszędzie gdzie pracowałem. Jeden telefon do managera i załatwione. Dodatkowe koło ratunkowe, śpię spokojniej.

 


Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.