by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Jak zostać rentierem? Jeden prosty sposób

17/08/2017 by Rafał Santoro
Jak zostać rentierem? Jeden prosty sposób

Będziesz pracować do końca życia jeśli nie będziesz oszczędzać co najmniej połowy z każdej wypłaty. Chcesz wiedzieć dlaczego?

Jak zostać rentierem? Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy to własny biznes. Najprawdopodobniej dopiero trzecia lub czwarta firma przyniesie kokosy. Zdobycie doświadczenia wymaganego do zbudowania dochodowego biznesu może zająć całe lata. Ja wolę rozwiązanie które jest pewne i bardziej przewidywalne: pracę na etacie i odkładanie ponad 50% z wypłaty.

Co się dzieje, kiedy oszczędzasz 50% z wypłaty?

W ciągu jednego roku pracy odkładasz na jeden rok emerytury. Przyjmijmy, że zarabiasz 20 tys. zł. rocznie i z tego odkładasz połowę. Po pierwszym roku pracy masz zaoszczędzone 10 tys. = 1 rok wydatków, po pięciu 50 tys. = 5 lat wydatków:

1 rok pracy = 1 lata emerytury
10 lat pracy = 10 lat emerytury
30 lat pracy = 30 lat emerytury

Przez 30 lat zaoszczędzisz tyle, że przez następne 30 lat nie będziesz musiał pracować.

Jeśli masz teraz 20 lat i popracujesz przez kolejne 30 lat (będziesz mieć wtedy 50 lat) to odłożysz pieniądze na wydatki które wystarczą ci do 80. roku życia. Trzydzieści lat pracy to dużo, ale zawsze mniej niż praca do 65. roku życia.

Jak zostać rentierem?

Oczywiście da się to przyśpieszyć. Jeśli nie ulegniesz inflacji kosztów życia to z każdą podwyżką będziesz odkładać coraz więcej – już nie 50%, a 60-70-80% z wypłaty. Żeby zostać rentierem musisz dużo oszczędzać i to teraz. Im więcej odkładasz tym szybciej będziesz mógł przejść na wcześniejszą emeryturę.

Większość ludzi po dostaniu podwyżki wydaje ją na lepszy samochód, większe mieszkanie, droższe wakacje lub częstsze odwiedzanie restauracji bo się im „należy”. Dzięki temu muszą cały czas chodzić do pracy żeby utrzymać swój styl życia. Jeśli będziesz odkładać każdą podwyżkę to „urwiesz” rok lub dwa z czasu jaki musisz spędzić w pracy.

Jeśli po podwyżce zwiększysz swoją stopę oszczędności do 66%, czyli będziesz odkładać 2/3 wypłaty (666 zł zamiast 500 zł z każdego 1000 zł) to:

1 rok pracy = 2 lata emerytury
10 lat pracy = 20 lat emerytury
15 lat pracy = 30 lat emerytury

Dzięki zwiększeniu stopy oszczędności z 50% do 66% skracasz czas spędzony w pracy o połowę. Kilkaset złotych więcej oszczędności teraz może ci zaoszczędzić kilkanaście lat pracy!

Inwestowanie – pedal to the metal

Przez ten czas kiedy pracujesz możesz nacisnąć pedał gazu i inwestować odkładane pieniądze. W sumie jest to koniecznie, żeby nie zjadała ich inflacja, która jest zawsze wyższa od tej oficjalnej. Niektórzy nawet podają, że rzeczywista inflacja wynosi 5-7% rocznie, czyli z każdych zaoszczędzonych 10 tys. zł tracisz rocznie 500-700 zł za nic.

Ja moje pierwsze konkretne oszczędności zainwestowałem w kawalerkę na wynajem. Dzięki temu mam pieniądze zaparkowane w czymś fizycznym i co miesiąc cieszę się z kilkuset złotych dochodu. To daje dodatkowe kilka tysięcy rocznie.

Dalej agresywnie oszczędzam żeby kupować kolejne mieszkania z których pasywny dochód będzie trzonem mojej emerytury.

Jak odkładać coraz więcej?

Najprostszy sposób to po prostu mniej wydawać. Zacznij kontrolować wydatki, a po 3 miesiącach zaoszczędzisz 20-30% bez odczuwalnego spadku komfortu. Nie da się oszczędzać coraz więcej w nieskończoność, trzeba znaleźć złoty środek gdzie oszczędza się relatywnie dużo, a komfort życia jest zadowalający.

Wtedy wypada skupić się na tym, żeby zarabiać jak najwięcej. Po to wyjechałem za granicę na 3 lata, do Anglii i Szwecji. Teraz uczę się programowania w Javie bo w tej branży płacą lepiej niż w mojej obecnej. Dużym plusem jest to, że programiście łatwiej znaleźć zdalną pracę niż inżynierowi w automotive.

Dzięki zmianie pracy i podnoszeniu kwalifikacji będziesz mógł odkładać coraz więcej pod warunkiem, że podwyżkę odłożysz, a nie wydasz. W 2013 roku odkładałem około 1000 zł miesięcznie. Pod koniec 2017 roku będę odkładać już 10 000 zł. Koszty życia mam stałe więc każda podwyżka zasila moją przyszłą emeryturę. W tym czasie moi znajomi co zarobią, to rozpierdolą. Jedyne co będą mieli to za 30 lat spłacony kredyt na mieszkanie. A mieszkanie w którym się mieszka nie przynosi dochodu pasywnego.

Żeby więcej zarabiać można też wystartować z własnym biznesem ale ja wolę pracę na etacie o czym pisałem w tym wpisie. Jeśli jednak masz dobry pomysł, doświadczenie, jesteś gotów zaryzykować, nie przeszkadza ci papierologia i walka z urzędami to powinieneś spróbować. Ja takiego pomysłu nie miałem więc zdecydowałem się na etat.

Trzecim sposobem na zwiększanie stopy oszczędności jest inwestowanie. Według mnie najlepiej sprawdzą się lokaty, fundusze ETF i nieruchomości. Na innych typach inwestycji kompletnie się nie znam. Inwestowanie w pojedyncze akcje lub na Forexie to zły pomysł bo statystycznie masz 5% szans na zyski w długim terminie. Może kiedyś o tym napiszę.

Przede wszystkim nie wolno tracić zaoszczędzonych pieniędzy. Lepiej nie inwestować niż stracić.

Biedny wydaje, bogaty oszczędza

Jeśli nie będziesz odkładać ponad połowy wypłaty to raczej nie zostaniesz rentierem w sensownym czasie. Bez oszczędzania zarabianie nie ma sensu, bo co z tego, że więcej zarabiasz skoro nic z tego nie zostaje?

Jeśli nie chcesz harować do końca życia zacznij co miesiąc liczyć, jaką część wypłaty odkładasz. Ja co miesiąc śledzę jak mi idzie w raportach finansowych. Jeśli odkładasz więcej niż połowę, to gratuluję i do zobaczenia na emeryturze za 5-10 lat. Koniecznie pochwal się jak to zrobiłeś w komentarzu lub napisz do mnie maila.

Nie odkładasz nic? Zacznij od 1% lub 5%. Jeśli się przyłożysz to za dwa lata spokojnie będziesz w stanie odkładać 50%.

 


Nowe posty pojawiają się w poniedziałek i czwartek po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.