by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Kiedy pieniądze przeciekają przez palce

29/06/2017 by Rafał Santoro
Kiedy pieniądze przeciekają przez palce

Jeśli ma się zbyt wiele na głowie ciężko kontrolować wydatki i kasa zaczyna przeciekać przez palce. Byłoby łatwiej gdyby każdy zadał sobie sprawę z jednej prostej rzeczy.

Wokół pieniędzy krąży nasze życie. Chodzi się do szkoły i pracy po to, żeby więcej zarabiać. Dziwnym trafem kiedy ludzie już zarobią te pieniądze, kompletnie nie kontrolują, co z nimi robią. Jak wtedy jest sens ich zarabiania? Po co spędzać w pracy czterdzieści godzin tygodniowo?

Znajomy kolegi razem z dziewczyną zarabiają w sumie 12 tys. złotych. I z tego podobno nic im nie zostaje. Samochód, obiady w restauracjach. Gdyby planowali wydatki to z 2/3 zostałoby im w kieszeni. A tak czeka ich orka do końca życia.

Dlatego zarządzanie pieniędzmi traktuję poważniej niż pracę.

Kontrola wydatków

Staram się często myśleć o pieniądzach. Kiedy mi się nudzi w pracy otwieram excela z moimi finansami (i w którym generuję Raporty Finansowe), przeglądam, analizuję i szukam zależności. Mam statystyki z kilkudziesięciu miesięcy. Jestem inżynierem więc tabelki i wykresy najlepiej do mnie przemawiając. Tobie może pasować coś innego.

Daje mi to mi pełen obraz sytuacji. Widzę, że kiedy nie ulegam impulsom odkładam więcej. Patrzę na pieniądze jak na zasób który jest równoznaczny z czasem. Im więcej zaoszczędzę i zainwestuję teraz, tym więcej czasu będę mieć później. Tym mniej czasu będę musiał spędzić w pracy.

Każde zaoszczędzone sto złotych to kilka godzin pracy mniej. W pierwszej pracy po studiach odkładałem 1000 zł miesięcznie. Zbierając w tym tempie na emeryturę musiałbym czekać czterdzieści lat czyli do 64. roku życia. Zwiększyłem stopę oszczędności do 2000 zł miesięcznie i zamiast pracować jeszcze czterdzieści lat wyszło dwadzieścia. Dwa razy szybciej.

Dodatkowy tysiąc miesięcznie na przestrzeni życia zaoszczędził mi 20 lat spędzonych w pracy na etacie. Chcę jak najczęściej odkładać tego tysiaka, bo to kilka lat pracy mniej.

Dbając o swoje pieniądze dbam o to, żebym nie musiał pracować do śmierci. Dlatego nie przeszkadza mi jeżdżenie komunikacją miejską bo jeżdżenie samochodem to dodatkowe 5-10 lat spędzone w pracy. Jedzenie na mieście dodatkowe 2-3 lata.

Każde kilka stów ma olbrzymie znaczenie. Każdy tysiąc to o kilka lat mniej wstawiania o 7 rano do pracy.

 


Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.