by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Lekcja Ekonomii nr 2: Czy płaca minimalna jest potrzebna?

01/11/2019 by Rafał Santoro
Lekcja Ekonomii nr 2: Czy płaca minimalna jest potrzebna?

Płaca minimalna szkodzi społeczeństwu, a szczególnie osobom najmniej zarabiającym. Wytłumaczenie tego mechanizmu jest proste i aż dziwne, że ten pomysł jest popularny.

Jest to wpis z cyklu „Lekcja Ekonomii” opartych na książce „Ekonomia w jednej lekcji” Henry’ego Hazlitt’a. Na podstawie najciekawszych rozdziałów wyjaśniam w prosty sposób jak działają prawa ekonomii – to wiedza ogólna, którą zapomniano nam przedstawić w szkole. 

Jeśli podniesiemy płacę minimalną np. do 4000 zł to pierwszym rezultatem jest pozbawienie pracy osoby generujące dla pracodawcy mniej niż 4000 zł. Samo podniesienie płacy nie spowoduje w magiczny sposób, że pracownik wytworzy więcej dóbr.

Aby zarabiać, pracodawca nie może prowadzić działalności charytatywnej, musi zwolnić takiego pracownika.

Tym samym, nowe prawo pozbawia pracownika źródła dochodu na poziomie, na którego osiąganie pozwalają jego obecne umiejętności – gdyby było inaczej, pracowałby gdzie indziej, za wyższą pensję.

Nie traci jedynie pracownik, po dupie dostaje całe społeczeństwo. Zostaje pozbawiane dóbr, które generowałby zwolniony pracownik.

Jeśli pracodawca zatrudniał do tej pory dwie sprzątaczki, płacąc im po 2000 zł, to teraz musi jedną zwolnić. Efekt jest taki, że biuro jest rzadziej sprzątane, wokół jest więcej kurzu, a zwolnioną sprzątaczkę utrzymuje teraz państwo poprzez zasiłki lub ktoś bliski – choć te pieniądze mogłyby być lepiej spożytkowane.

Jak musi czuć się taka zwolniona sprzątaczka której prawo mówi „Jesteś zbyt słaba na to, żeby pracować nawet za najniższą możliwą stawkę”? To jest dopiero nie fair, odcinanie dostępu do legalnego zarabiania osobom które ze względu na swoją sytuację zostały pozbawione szans.

Płaca minimalna w praktyce

Dziewczyna kolegi pracowała na poczcie i opowiadała o chłopaku, który miał ekstremalnie niskie IQ, na granicy upośledzenia. Był tak głupi, że najprostsze czynności wykonywał trzy razy wolniej niż inni. Zarabiał grosze, ale starał się jak mógł. Był wesoły, nie marudził i za to go wszyscy lubili, a on miał satysfakcję, że dobrze pracuje, ma znajomych i sam zarabia pieniądze.

Co się z nim stanie, jeśli płaca minimalna zostanie podniesiona? Czy lepiej, aby siedział na zasiłku w domu niż wykonywał choćby najprostszą pracę?

Krótko mówiąc, niskie płace zastępuje się bezrobociem.

Henry Hazlitt, „Ekonomia w jednej lekcji”

Ochrona przed wyzyskiem

Ideą stojącą za wprowadzaniem minimalnych wynagrodzeń jest ochrona przed wyzyskiem.

Jednak trudno sobie wyobrazić, aby firma budowlana płacąca o połowę niższe pensje niż konkurencja była w stanie zatrzymać u siebie pracowników. To może mieć miejsce jedynie w określonych okolicznościach (kryzys) lub specyficznych lokalizacjach, jeśli to jedyny pracodawca w promieniu wielu kilometrów.

Te okoliczności dotyczą mniejszej części siły roboczej i stosowanie płac minimalnych dla wszystkich nie zadziała. Tutaj swoją rolę mają do spełnienia związki zawodowe.

Nie odbierajcie tego artykułu jako nieprzychylny tej czy tamtej ekipie rządzącej, to bez znaczenia. Polska goni Zachód, a demokracja skłania do kupowania głosów poprzez politykę socjalną. 

Sztucznie zawyżone płace szkodzą całym gałęziom przemysłu

Wyższe płace podnoszą cenę produktów, a to wpływa na wybór konsumentów.

Wyższa cena może skłonić konsumentów do zakupu produktów zastępczych lub importowanych, a w najlepszym razie spowoduje zmniejszenie zakupów. Na podwyższaniu płac jedni pracownicy zyskają, a inni stracą pracę.

Bardzo niskie płace w danej gałęzi przemysłu to nic przyjemnego dla pracowników, ale wciąż najlepsza praca jaką mogli dostać w danej sytuacji. W przeciwnym wypadku podjęliby pracę gdzie indziej. Jeśli wprowadzenie płac minimalnych pociągnie za sobą zwolnienia, to ci pracownicy zostaną zmuszeni do podjęcia gorszej pracy.

Łatwo wprowadzić w błąd opinię publiczną pokazując pracowników zarabiających więcej dzięki odpowiedniej ustawie. Taką zmianę widać na ekranie telewizora, da się ją „dotknąć”. Trudniej pokazać tych ludzi, którzy w przyszłości zostaną pozbawieni przez ustawę pracy, bo do nich trudno dotrzeć, mogą sami o tym jeszcze nie wiedzieć (niektórzy nie zdążyli się jeszcze urodzić).

O tym mechanizmie pisałem w poprzednim artykule z tej serii: Krótkowzroczność Lemingów.

Złote zasiłki

Podnoszenie płacy minimalnej podnosi poziom umiejętności niezbędnych do wejścia na rynek pracy. To uruchamia kalkulacje: po co mam harować jak wół lub się uczyć aby dostać minimalną, jeśli mogę oddać się przyjemnej hibernacji na kanapie dzięki zasiłkom?

W dłuższej perspektywie to pozbawia bezrobotnego szacunku do samego siebie i wzięcia odpowiedzialności za własny los.

Ten sam mechanizm działa w przypadku systemu emerytalnego. Dążenie do wolności finansowej to sposób na uniezależnienie się od widzimisię polityków.

Którędy droga?

Podnoszenie płacy minimalnej to nie jest dobre rozwiązanie. Sensowne podnoszenie płac można uzyskać poprzez podnoszenie wydajności pracowników: automatyzację produkcji, wprowadzanie nowych wynalazków i ulepszeń, poprawianie kompetencji i szkolenie pracowników, jak i wydajniejsze zarządzanie przedsiębiorstwem przez pracodawców.

To wszystko prowadzi do tego, że pracownik wytwarza więcej dóbr i jest więcej wart dla szefa, na czym zyskuje on sam, pracodawca i całe społeczeństwo.

Place realne biorą się z produkcji, a nie z dekretów rządu.

Henry Hazlitt, „Ekonomia w jednej lekcji”

Rząd powinien pomagać pracownikom i pracodawcom poprze regulacje ułatwiające akumulowanie kapitału (niższe podatki dla tych którzy generują dobrobyt), inwestowanie w produkcję i obniżanie kosztów pracy.

 


PS: Jeśli uważasz, że wiedza zawarta w tym artykule może kogoś nawrócić, wyślij mu linka. Im więcej ludzi będzie czerpać wiedzę z niezależnych źródeł, a nie TVP/TVN, tym lepiej dla przyszłości Polski.