by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Nie dbaj o własny wizerunek – miej w dupie to co o Tobie myślą inni

11/09/2017 by Rafał Santoro
Nie dbaj o własny wizerunek – miej w dupie to co o Tobie myślą inni

Jeśli będziesz się przejmować tym co myślą o Tobie inni to automatycznie będziesz wydawać więcej pieniędzy. Dlatego tylko frajerzy przejmują się zdaniem innych.

Ci którzy czytają tego bloga wiedzą, że większość ludzi to finansowi frajerzy którzy wydają wszystko co zarobią. Po części bierze się to z tego, że chcemy mieć to co inni. Chcemy im pokazać, że też jesteśmy fajni bo mamy to czy tamto. Chcemy przynależeć do plemienia. Chcemy, żeby rodzina i znajomi nas akceptowali, lubili, a nawet podziwiali.

Dlatego ludzie robią rzeczy żeby dorównać innym lub sprostać ich oczekiwaniom. Żeby im pokazać, że też jesteśmy fajni bo mamy to co oni. Prowadzi to do wydawania kasy na rzeczy niepotrzebne. Wydaje Ci się, że tego chcesz ale jakbyś się zastanowił to się okaże, że nie do końca. Chęć dorównania innym i dbanie o własny wizerunek prowadzi do wydawania.

Kusi…

Kusi żeby kupić lepszy samochód jeśli wszyscy znajomi w około mają. Kusi, żeby pochwalić się nowym ciuchem albo kosmetykami jeśli koleżanki bez przerwy wrzucają sweet focie na fejsbuczka. Skoro znajomi byli na Bali to też tam chcesz pojechać. Nie ważne, że nie wiesz gdzie to jest, co tam jest i kto tam mieszka. Jedyne co wiesz to to, że jest tam plaża i fotki na fejsa wychodzą zajebiste. „Znajomi” będą lajkować zdjęcia z tygrysem choćby nie wiem co. To dobry powód na wydanie kasy.

Jest tylko jeden problem:

Wszyscy mają Cię w dupie

Nikogo nie interesuje co robisz i co masz. Opinia o Tobie jest co najwyżej ciekawostką podczas obgadywania za Twoimi plecami. Dlatego chęć imponowania innym i dbanie o własny wizerunek jest bez sensu. A wydawanie na to kasy jest bez sensu razy dwa.

Jeśli chcesz przejść na wcześniejsza emeryturę przed końcem swojego życia musisz dużo oszczędzać. Najlepiej ponad połowę tego co zarabiasz. To oznacza, że z każdego zarobionego 1000 zł odkładasz co najmniej 500 zł.

To oznacza, że nie będziesz żyć tak jak ludzie wokół Ciebie. Nie będziesz mieć tego co koledzy i koleżanki z pracy. Nie będziesz rozwalać pieniędzy na byle co. Nie będziesz spełniać ich oczekiwań: „skoro teraz więcej zarabiasz to kupmy większe mieszkanie/lepszy samochód” itp.

Wystarczy, że nie popełnisz w życiu kilku prostych błędów, a zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na przykład jeśli nie kupisz samochodu jeśli możesz korzystać z komunikacji publicznej lub zamiast jeść w restauracjach będziesz nosić ze sobą obiad do pracy. Każde takie posunięcie to dodatkowe kilka lat spędzone w pracy.

Pewnie znajomi i rodzina będą na Ciebie dziwnie patrzeć i mówić, że jesteś sknerą. Będzie Ci ciężko jeśli będziesz się przejmować ich opinią.

Ja się już nie przejmuję

Czasem słyszę, że jestem dziwny lub niedojrzały bo żyję dużo poniżej poziomu który umożliwiają mi moje zarobki. Do tego odkładam 50-80% wypłaty. To grzech śmiertelny.

Opinia innych nie rusza mnie. Jeśli ktoś rzuca nieprzyjemny komentarz ja się z tego cieszę. Wiem, że robię dobrze skoro to innych razi w oczy.

Szczególnie jeśli mówi mi to osoba, która kompletnie nie ogarnia finansów. Wywołuje to u mnie szyderczy uśmiech. Kiwam głową i podpuszczam mówiąc „no coś w tym jest, chyba masz rację…”. To tak jakby rodzic który pali papierosy mówił swojemu dziecku, że nie wolno palić.

Nie chcę wydawać tyle co inni bo nie chcę pracować do końca życia. Nie zamierzam męczyć się w wyścigu szczurów do śmierci. Chcę przejść na emeryturę przed 35. rokiem życia więc nie mogę robić tego co inni. Nie mogę się przejmować tym, co sobie o mnie myślą.


Nowe posty pojawiają się w poniedziałki i czwartki po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.