by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Nowy iPhone – czy naprawdę warto?

21/09/2017 by Rafał Santoro
Nowy iPhone – czy naprawdę warto?

3500 złotych za kawałek krzemu i plastiku, bo tyle kosztuje nowy iPhone8. Co można mieć zamiast tego?

Co można mieć zamiast iPhone8:

  • 1 m² mieszkania w średniej wielkości mieście. Zamiast telefonu, który za 3 lata się zestarzeje, rozbije lub zgubi, można kupić kawałek betonowej powierzchni, który będzie stał tam gdzie stoi przez kilkadziesiąt lat i, o zgrozo, zyska na wartości. Trzydzieści takich iPhoneów i masz kawalerkę.
  • 15 par butów New Balance które wystarczą na 75 lat. Ja swoją parę mam od 5 lat i wyglądają jak nowe.
  • 150 flaszek wódki. Zakładając, że co weekend wypijesz pół litra wódy to zamiast iPhonea możesz pić przez 3 lata. Na początku studiów piłem po pół litra w piątek i sobotę, więc wystarczyłoby mi na 1,5 roku studiów.

Imponująca lista, musisz to przyznać (śmiech). Pokazuje jak dużą wartość upchnięto w kawałku elektroniki, która za chwilę będzie bezużyteczna. Nigdy nie mogłem się nadziwić kiedy znajomi pokazywali mi z dumą najnowsze modele telefonów. Jeszcze bardziej byli dumni mówiąc, że zapłacili tylko 1 zł w abonamencie. Po takiej rozmowie zawsze miałem problem zasnąć, taka okazja mi uciekła. A ja jaj.

Założę się, że przeciętny nabywca nowego iPhonea będzie go używał głównie do pstrykania selfi, przeglądania Facebooka i Insta. Ambitniejsze jednostki może nawet wykorzystają go do sprawdzania maili? Koniec końców to nie jest nawet 5% możliwości takiego telefonu. Ale przecież będzie można pochwalić się znajomym.

Jak powszechnie nie-wiadomo, innych nie interesuje co masz i co robisz – mają Cię w dupie, tak jak Ty ich. Próba zaimponowania innym zakupem drogich i niepotrzebnych zabawek czyni z Ciebie finansowego frajera. Im więcej takich zabawek masz, tym dłużej będziesz musiał chodzić do pracy.

No chyba, że masz dochód pasywny pokrywający bieżące wydatki i wydanie tysiąca zielonych nie robi Ci różnicy ale podejrzewam, że takich osób jest mniej niż 1% wśród czytających tego bloga. Jeśli tak to ok, szacun, napisz do mnie i opisz jak się dorobiłeś. W międzyczasie mnie i resztę czytelników jutro rano obudzi budzik i pójdziemy do pracy.


Nowe posty pojawiają się w poniedziałki i czwartki po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.