by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Podatki w Polsce: państwo zabiera Ci 50% zarobków

02/10/2017 by Rafał Santoro
Podatki w Polsce: państwo zabiera Ci 50% zarobków

Pracujesz na etacie? Możliwe, że nie zdawałeś sobie sprawy, że państwo zabiera Ci połowę wypłaty. Podatki w Polsce są wysokie bo to cena za „bezpłatną” edukację, służbę zdrowia, programy 500+ i pensje polityków.

Niestety w Polsce obciążenia podatkowe są jednymi z najwyższych na świecie. W statystykach na końcu artykułu pokażę, jak Polska wypada na tle innych krajów. Ale po kolei, policzmy ile pieniędzy co miesiąc oddajemy w podatkach.

Podatki w Polsce które płaci przeciętny pracownika na etacie

Załóżmy, że zarabiasz 4220 zł brutto. Tyle wyniosło przeciętne wynagrodzenie w II kwartale 2017 r. Skoro zarabiasz 4220 zł brutto to na rękę dostajesz 3006 zł:

Jednak zatrudnienie Ciebie kosztuje w rzeczywistości 5089 zł bo pracodawca również płaci haracz (składki). Z 5089 zł do Twojej kieszeni trafia tylko 3006 zł. O 41% mniej. Tyle wynosi realna stopa opodatkowania Twojego wynagrodzenia.

To nie koniec. Przecież musisz coś jeść; nie jesteś wielbłądem i wódki też czasem się napijesz.

Idziesz do sklepu i wydajesz już raz opodatkowane pieniądze na: jedzenie, paliwo, wódkę, papierosy, ubrania, telefon, mieszkanie itd. To wszystko jest opodatkowane, a jakżeby inaczej. Jeśli o tym nie wiedziałeś to nawet się nie przyznawaj. Na każdym paragonie możesz przeczytać, ile podatku zapłaciłeś przy kasie.

Wszystkie produkty i usługi są opodatkowane 23% VATem. Jest kilka wyjątków jak np. żywność gdzie podatek wynosi 5-8%.

Liczymy podstawowe wydatki, tak na oko:

  • 500 zł na jedzenie; 5% podatku = 25 zł
  • 400 zł na ubrania i środki czystości; 23% podatku = 92 zł
  • 300 zł na paliwo; 50% podatku = 150 zł
  • 300 zł na wódę, browary i fajki; 23% podatku = 69 zł
  • 600 zł za wynajem pokoju; 8,5% podatku (ryczałt) = 51 zł
  • 200 zł rachunki (woda, prąd, internet, abonament tel.); 23% podatku = 46 zł

Po dodaniu wychodzi 433 zł. Odejmując od wypłaty (3006 zł) zostaje 2573 zł. Wychodzi, że faktyczna stopa opodatkowania Twoich dochodów to 50%.

Dzień wolności podatkowej

Oddajesz w podatkach 50% swojej wypłaty – to co wypracujesz w ciągu pierwszych 6 miesięcy roku kosi Ci państwo. Dlatego dzień wolności podatkowej wypada w Polsce gdzieś na przełomie czerwca/lipca. Poniżej definicja jeśli nie znasz tego pojęcia:

Cytując za Wikipedią, :

Dzień wolności podatkowej – to dzień, w którym (średnio) łączny dochód od początku roku zrównuje się z zobowiązaniami podatkowymi na ten rok, a więc symbolicznie obywatele przestają płacić państwu, a zaczynają zarabiać na siebie.

Z czegoś trzeba utrzymać darmową edukację i służbę zdrowia, policję, sądy, wojsko, drogi, polityków, sędziów, milionową armię urzędników, emerytury i dodatki socjalne. Wydatków jest sporo, a najłatwiej jest opodatkować ludzi uczciwie pracujących. Dlatego z każdego zarobionego przez Ciebie 1000 zł państwo zabiera 500 zł.

Duże firmy i koncerny znajdą sposób na ominięcie podatków. W 2012 roku Facebook zarobił w USA 1,1 miliarda dolarów jednak dzięki odpowiedniej księgowości nie zapłacił ani grosza. FB musiałby oddać z tego 429 mln dolarów, a nie oddał nic (źródło).

Ubodzy zarabiają najmniej i płacą najniższe podatki bo są opodatkowani proporcjonalnie w najmniejszym stopniu. Korzystają też z najwyższego sociału. Dlatego de facto najwyższe podatki płaci klasa średnia. Czyli taki Rafał Santoro i Ty. Dzięki wysokim podatkom mamy zagwarantowane późniejszą ucieczkę z wyścigu szczurów.

Przy moich zarobkach na poziomie 11 000 zł na rękę (poczytaj moje raporty finansowe) część mojego wynagrodzenia jest opodatkowana podatkiem dochodowym w wysokości 32%, a nie 18%. Wolę nawet nie wiedzieć ile państwo zabiera mi w podatkach.

Jeśli chcesz policzyć ile Tobie zabiera państwo możesz skorzystać z tego kalkulatora.

Na koniec ciekawostka. Polska znajduje się w czołówce państwo o najcięższym reżimie podatkowym:

Źródło: wikipedia.pl

Nowe posty pojawiają się w poniedziałki i czwartki po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.



  • Gostek

    Cześć Rafał,
    Jadę w deszczowy poranek do korpo biura i czytam w korku Twój artykuł.
    Szlag może człowieka trafić, że z moich podatków utrzymywana jest cała masa darmozjadów.
    Z drugiej strony zadaję sobie pytanie ile jeszcze lat będę takim frajerem, który tak niewiele korzysta z tego systemu, a tak dużo do niego dokłada?
    Odpowiadając na pytanie, idę Twoją drogą oszczędzania choć nie w takim tempie jak Ty.

    • Niestety wiem co czujesz 🙂 Tak działa demokracja, najwięcej zabiera się korpoludkom, my za widły nie chwycimy.

      Dlatego za 100 lat Europa w porównaniu do Azji to będzie wieś zabita dechami. W Tajlandii VAT to 7%, a „Social security contributions” to 4%. Kiedy my płacimy 50% w podatkach, w Azji płacą 15%. Ta różnica w skali życia to fortuna. Źródło: http://www.business-in-asia.com/asia/taxation_asia.html

      Po powrocie do Polski w 2018 roku nie będę już tak dużo odkładać. Będziemy jechać na tym samym wózku 🙂