by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Przestań tylko czytać książki – jedz je

21/08/2017 by Rafał Santoro
Przestań tylko czytać książki – jedz je

O tym dlaczego im więcej książek czytasz, tym mniej pożytecznych rzeczy robisz. 

Kiedyś oglądałem video Steve’a Pavliny (gość od rozwoju osobistego) który wspomniał, że często spotyka osoby które dużo czytają, ale niż z tym później nie robią. Są zbyt zajęte szukaniem pomysłów na poprawę swojego życia więc nie mają czasu na działanie.

 

Za dużo czytania, za mało konkretów

Jak tylko to usłyszałem, pomyślałem, że w pewnym stopniu dotyczy to i mnie. Dużo czytałem, ale niewiele porad wprowadzałem w życie. Zadowalałem się myślą, że skoro czytam książkę o finansach to znaczy, że robię coś pożytecznego. Łatwiej mi było czytać niż się zabrać się do działania. Taka wymówka lenia i oszukiwanie samego siebie.

Kilka książek wystarczy, potem wypada działać. Najwięcej uczy praktyka.

Jeśli przyjąć, że średnio przeczytanie książki zajmuje 10 godzin, to zamiast przeczytać 20 książek o tym „jak zarabiać więcej” i poświęcić na to 200 godzin, lepiej ten czas spędzić na nauce i podnoszeniu kwalifikacji. Efekt będzie szybszy i mierzalny w postaci podwyżki.

Jeśli tylko czytasz poradniki i nic z tym nie robisz, twoja produktywność i skuteczność równa się zero. Ale jeśli na jedną godzinę nauki poświęcisz 19 godzin praktyki to nie ma siły – będziesz wymiatać.

Nadal dużo czytam, około 30-40 książek rocznie, ale coraz więcej z nich to książki przygodowe lub biograficzne, generalnie wszystko co związane z zimnem, brudem, wojną i walką o przetrwanie. Dzisiejszy wpis odnosi się tylko do książek o samorozwoju.

 

Mniej znaczy lepiej

Co z tego, że przeczytam dwadzieścia książek skoro i tak nie będę mieć czasu zaimplementować pomysłów w nich zawartych? Fizycznie nie jest to możliwe. W pracy widzę, jak rozdrabnianie się i robienie kilku rzeczy na raz prowadzi do chaosu w projektach. Zamiast zrobić coś raz, a porządnie, robi się dużo i byle jak. Dlatego lepiej przyłożyć się do wdrożenia w życie pomysłów z jednej książki i z innymi dać sobie spokój.

Nie da się wprowadzić w życie na raz 33 sposobów na poprawę finansów. Trzeba zacząć od jednego, może dwóch i się tylko na tym skupić. Można zacząć od spisywania swoich wydatków. Po pierwszym miesiącu zacząć je optymalizować. Po 3-4 miesiącach udaje się obciąć wydatki o kilkadziesiąt procent bez uszczerbku na komforcie życia. Wtedy można zacząć podnosić swoje kwalifikacje żeby zarabiać więcej i tak dalej.

Jak widać, zmiana nastawienia do finansów to kwestia kilku banalnych kroków i niepotrzebne jest pół biblioteki książek o finansach. Tak w każdej dziedzinie, czy to sporcie, relacjach z płcią przeciwną czy zbieraniu znaczków. Poza tym na WyściguSzczurów znajdziesz wszystko czego potrzebujesz do przejścia na wcześniejsza emeryturę i zostania rentierem.

 

Lepiej czytać książki po kilka razy

W tym roku wydarzyło się również coś, co do tej pory nigdy nie miało miejsca. Kilka ulubionych poradników przeczytałem po raz drugi. Po co mam szukać nowej książki skoro mogę przeczytać jedną z tych najlepszych po raz kolejny? Za każdym razem znajduję coś, co do tej pory mi umknęło.

Im więcej książek czytam, tym bardziej wydaje mi się, że pomysły autorów zaczynają się powtarzać. Czasami mam wrażenie, że daną książkę już czytałem nawet jeśli mam ją w rękach pierwszy raz. Finansowy sukces to dyscyplina i kilka prostych kroków powtarzanych miesiąc w miesiąc. Wcale nie trzeba szukać cudownych, tajnych i skomplikowanych rozwiązań.

Nie czytaj zbyt dużo książek o rozwoju osobistym. Miej kilka ulubionych, ale resztę czasu poświęć na praktykę.

 


Nowe posty pojawiają się w poniedziałek i czwartek po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.