by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Kwiecień 2018

07/05/2018 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Kwiecień 2018

W kwietniu 2018 nie zarobiłem prawie nic. Był to najgorszy miesiąc w historii. Zaoszczędziłem -921 zł. Oblałem również dwie rozmowy kwalifikacyjne.

Kwiecień był miesiącem chaosu. Dobre dwa tygodnie zajęło mi przyzwyczajenie się na nowo do Polski. Przez trzy lata mieszkałem zagranicą i wiedziałem, że jeśli rozmawiam z kimś po polsku np. przez telefon to tak jakbym mówił szyfrem – ludzie obok tego nie rozumieją. A w kraju mam wrażenie, że ludzie czytają moje myśli. Dziwne, ale emocje nie słuchają logiki.

Poza tym kwiecień spędziłem na nauce po ok. 3-4h dziennie, spotkaniach ze znajomymi, tygodniowym wyjeździe w Alpy, chodzeniu i jeżdżeniu na rowerze po górach oraz kolejnej przeprowadzce. Tymczasowo przeprowadziłem się do swojej kawalerki, z której najemca (najemczyni? 😛 ) wyprowadził się pod koniec kwietnia.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy” z którego dowiesz się jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016 znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 732 Kilkaset złotych dochodu z wynajmu mojego pierwszego mieszkania:

Prosty arkusz do tworzenia takich wykresów i statystyk znajdziesz tutaj.

W przyszłym miesiącu nie będę mieć już dochodu z najmu. Dopóki nie znajdę pracy będę mieszkać w swoim mieszkaniu. Mógłbym mieszkać u rodziców, ale wtedy nie byłbym sam.

W zamian w maju wpadnie mi kilka stów z zasiłku dla bezrobotnych. Niezłe jaja, nawet nie wiedziałem, że coś takiego jest. To świetny demotywator do poszukiwania pracy. Gdybym był zwykłym dresem z blokowiska to wolałbym przez rok mieszkać u rodziców i dostawać zasiłek zamiast szukać pracy.

Biorac pod uwagę jeszcze to, że demokracja polega na zwiększaniu sociału bez względu na to kto rządzi, z roku na rok pracująca klasa średnia (takie szczury jak my) będzie płacić coraz większe podatki. Po przejściu na emeryturę będę myślał nad ewakuacją finansową z upadającej Europy. Zostało mi jeszcze 50-60 lat życia – w tym czasie na naszym kontynencie na pewno zrobi się niezły syf.

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem tylko 1653 .

Tak naprawdę wydałem dużo więcej, bo tydzień w Alpach kosztował dużo, ale na ten cel odłożyłem pieniądze w lutym i marcu. Miałem jeszcze od dawna zakamuflowane 100 euro z poprzedniego wyjazdu których nie uwzględniałem w zestawieniach finansowych. Akurat wystarczyło na włoskie pizze i ciastka.

Trochę pieniędzy poszło mi na picie z kumplami i randki, ale takie wydawanie pieniędzy to sama przyjemność.

Kilka stów wydałem na drobny sprzęt narciarski i kursy programowania z Udemy.

Ogólnie obstawiałem, że przez najbliższe 6 miesięcy dopóki nie znajdę pracy wydam po 2500 zł miesięcznie. Jest lepiej niż przewidywałem.

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem -921 zł:

Pierwszy raz od 4 lat znalazłem się pod kreską. Ała.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 0% z tego co zarobiłem:

Savings rate wpisałem 0%, bo jeśli zdarzy się miesiąc, że nic nie zarobię, a wydam 1000 zł, to powyższy wykres pokazałby minus nieskończoność procent – bez sensu. Dlatego dopóki jestem na minusie będę wpisywać zero.

To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę w zależności od tego ile oszczędzasz opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie.

MAJĄTEK

Mój majątek zmalał do 257 092 zł. To o -0,12% mniej niż miesiąc wcześniej:

Pracując w Szwecji mój majątek powiększał się o ~4,3% miesięcznie, teraz powoli topnieje.

Jeśli spojrzę na to z drugiej strony, jeden miesiąc pracy w Szwecji daje mi 5-6 miesięcy obijania w Polsce. Gdybym był typem podróżnika to pewnie przez rok bym pracował na kontrakcie, a przez rok podróżował. Ale ja nie lubię podróżować przez więcej niż 2-3 tygodnie w roku. Wolę siedzieć w jednym miejscu i realizować swoje cele.

Wydawało mi się, że do przejścia na wcześniejszą emeryturę potrzebuję pół miliona złotych. Po pierwszych zapoznaniu z rynkiem nieruchomości chyba będę musiał zmienić ten pogląd. Ale dam sobie jeszcze trochę czasu na przemyślenie tego.

Do pół miliona planuję dobić w okolicach 2022/23 roku. Będę wtedy mieć 34-35 lat. Na razie mój pomysł na wcześniejszą emeryturę zakłada kupno 3-4 mieszkań, jednego dla siebie, a reszty na wynajem.

Statystyki bloga

W kwietniu padł historyczny rekord bloga – wyścig szczurów odwiedziło 640 użytkowników, o 12% więcej niż miesiąc wcześniej. Cieszy mnie to, bo do zaspokojenia swojej blogowej ambicji chciałbym, aby było nas 10 000.

Przez pierwsze 3-4 miesiące bloga nie czytał prawie nikt. Zastanawiałem się wtedy, czy naprawdę warto poświęcać te kilkanaście godzin tygodniowo skoro nie ma żadnego efektu? Postanowiłem wtedy, że będę pisać przez 2 lata, co by się nie działo i po upływie tego czasu się zastanowię.

Blog rozkręca się, powoli bo powoli, ale wiem, że wyjdzie z tego coś konkretnego.

PODSUMOWANIE

Bycie bezrobotnym, bez stałego dochodu, to dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Niby mam dużo pieniędzy na koncie, ale odczuwam pewnego rodzaju niepewność. Staram się cieszyć tą sytuacją, jakkolwiek by to nie brzmiało.

Wiem, że za bardzo skupiam się na tym co będzie, a nie tym, co się dzieje w tej chwili. Staram się z tym walczyć i zamiast myśleć o rozmowach kwalifikacyjnych, które mam 8 i 10 maja, staram się cieszyć tym, że jest czwartek, godzina 10:15, piszę tego posta, świeci słońce, mam zakwasy po wczorajszym treningu, z mojego audio leci muzyka z dużą ilością basu, a na obiad zjem przypalone mięso z grilla.

Gdybym w tej chwili miał dochód pasywny w wysokości 1500 zł po opłaceniu wszystkich kosztów, chyba bym już nie szukał pracy, przynajmniej przez najbliższe 6-12 miesięcy. Wolałbym ten czas poświęcić na życie, a nie pracowanie i ewentualnie rozkręcanie jakiegoś małego biznesu, który dałby mi dodatkowe 1000-2000 zł miesięcznie. W tej chwili w ogóle nie tęsknię za pracą na etacie.


PS: Założyłem stronę na Facebooku, gdzie wrzucam treści mniej poważne lub zbyt krótkie na bloga. Obecnie stronę polubiło aż 11 (słownie: JEDENAŚCIE) osób więc szybko, wolne miejsca powoli się kończą ;P Link znajdziesz w prawym górnym rogu tej strony.