by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Lipiec 2018

20/08/2018 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Lipiec 2018

Czwarty miesiąc od powrotu do Polski. Lipiec wreszcie zaczął przypominać normalny miesiąc.
Zaoszczędziłem 3368 zł.

Miałem czas dla siebie, na czytanie, treningi i spotkania ze znajomymi. Grafik był mocno napięty, a dni kiedy wróciłem prosto po pracy do domu mógłbym policzyć na palcach jednej ręki.

Finansowo miesiąc nie wyszedł najgorzej. Doszedłem do momentu kiedy mogę zacząć myśleć o optymalizacji wydatków.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy” z którego dowiesz się jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016 znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 6738 zł:

Prosty arkusz do tworzenia takich wykresów i statystyk znajdziesz tutaj.

Na to się składa wypłata plus dochód z wynajmu mojej kawalerki. Niedawno zmieniła się lokatorka, poprzednia płaciła 800 zł, nowa płaci już 1100 zł miesięcznie. Odejmując podatek zostaje 1000 zł.

Teraz wynajmuję mieszkanie w Krakowie dla siebie i odstępnego płacę 1100 zł, a wartość mieszkania oscyluje w 250 tys. zł. Czyli dwa razy drożej niż moja inwestycyjna kawalerka. Dla mnie to był szok.

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem 3370 . Docelowo chciałbym wydawać mniej niż 3000 zł na życie, wliczając w to wakacje, imprezy, prezenty na święta itp.

Wynik trochę zawyżony o kilka stów bo zapłaciłem za media za dwa miesiące (czerwiec i lipiec). Od teraz moje koszty mieszkaniowe powinny wynosić 1100 zł odstępnego i 300-400 zł za media. Trochę dużo, ale na tym etapie cenię sobie bardziej komfort mieszkania samemu niż 500 zł miesięcznie które mógłbym zaoszczędzić.

Nie traktujcie tego jako wymówkę, nadal uważam, że ktoś kto nie potrafi oszczędzać przynajmniej 30-50% zarobków powinien ciąć koszty na każdym froncie – mieszkać ze współlokatorami lub u rodziców.

Wydałem 350 zł na rower do jeżdżenia po mieście. Na tyle tani, żeby nikt go nie chciał ukraść, ale na tyle sprawny, żeby mnie nie denerwował. Dobrze trafiłem, kupiłem go od gościa który skupuje graty i je reaktywuje. Ma wymienione wszystkie linki, osłony, hamulce itp.

Na jedzenie wydałem ~400 zł. Myślałem, że w Polsce będę wydawać dużo więcej, ale gotowanie w domu obniża koszty. Ostatnio jem bardzo dużo warzyw. Coraz bardziej mi smakują. Mięso coraz mniej.

Jak co miesiąc odłożyłem kilka stów na przyszłe wydatki. Na liście są takie rzeczy jak „fundusz remontowy” mojej kawalerki, święta Bożego Narodzenia, nowy laptop czy wyrywacz metalu.

Od jakiegoś czasu wymieniałem się mailami z Tomkiem, jednym z czytelników bloga. W lipcu udało nam się spotkać i przejść na piwo. Ma dużo więcej doświadczenia w inwestowaniu w nieruchomości i poopowiadał mi o krakowskiej scenie mieszkaniowej. Było ciekawie. Na dodatek zorganizował swoje życie w ten sposób, że może pracować lub nie pracować kiedy chce, nie pytając nikogo o zgodę. Jeśli jest pogoda może iść na rower, a popracować kiedy indziej. Pozazdrościć.

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem 3368 zł:

Po okresie próbnym w nowej firmie dostanę podwyżkę o kilkaset złotych. Do tego zoptymalizuję wydatki i myślę, że spokojnie będę odkładać 3500 – 4000 zł miesięcznie.

Zanim wyjechałem zagranicę na 3 lata, udawało mi się zaoszczędzić w porywach do 2000 zł miesięcznie. Nie zapisywałem wtedy tego tak jak to robię teraz, ale wydaje mi się, że średnio było to jeszcze mnie, z 1500 zł.

Trzy lata kombinowania i udaje mi się odkładać o 100% więcej. I to pomimo faktu, że kiedyś wynajmowałem pokój za 700 zł ze wszystkim, a teraz mam dla siebie całe mieszkanie. Do góry poszedł mój standard życia jak i kwoty które oszczędzam. Win-Win.

Drobne kroki na przestrzeni czasu przynoszą rezultaty więc osoby które obecnie nie są w stanie nic odłożyć nie powinny się przejmować. Robić swoje, a za 2-3 lata sytuacja zmieni się całkowicie. Wcześniejsza emerytura nie będzie już wydawać się czymś niemożliwym.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 50% z tego co zarobiłem:

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie. W tym miesiącu osiągnałem swój poziom monimum więc jestem zadowolony. Powoli będę pracować nad poprawianiem swoich wyników.

To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę w zależności od tego ile oszczędzasz opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

MAJĄTEK

Mój majątek wzrósł do 266 714 zł. To o +1.28% więcej niż miesiąc wcześniej:

Rośnie wolniej niż kiedy mieszkałem i zarabiałem w UK/Szwecji, ale cały czas pnę się w górę. Teraz trochę ważniejsze jest dla mnie podnoszenie komfortu życia (nie mylić z wydawaniem pieniędzy, to zostawmy finansowym frajerom).

Do pół miliona planuję dobić w okolicach 2022/23 roku. Będę wtedy mieć 34-35 lat. Na razie mój pomysł na wcześniejszą emeryturę zakłada kupno 3-4 mieszkań, jednego dla siebie, a reszty na wynajem. Choć ostatnio zastanawiam się nad modelem 2 mieszkania + ETFy.

Statystyki bloga

W lipcu padł kolejny rekord – 830 czytelników. Przez dwa tygodnie lipca padał deszcz i to pewnie dlatego nasze grono urosło aż o 8%. W związku z tym wydaje mi się, że w sierpniu liczba czytelników trochę spadnie.

W porównaniu do innych blogerów 830 osób to prawie nic, ale ja na to patrzę inaczej. Pewnie z 400 osób trafiła na bloga przypadkiem i już nigdy nie wróciła, ale te pozostałe 400 czyta regularnie posty, pisze do mnie maile i komentuje wpisy. Bez bloga nie miałbym szans dotarcia do 400 osób.

Piszę w sposób nietolerancyjny i chamski (specjalnie), a mimo to, nie ma na Wyścigu Szczurów hejtu. To świadczy o tym jak bardzo inteligentną jesteście publicznością. Wiecie kiedy przymrużyć oko kiedy piszę głupoty, czytacie między wierszami.

PODSUMOWANIE

Tak jak przewidywałem miesiąc temu, w lipcu wydałem mniej niż w czerwcu. Powoli łapię rutynę którą tak uwielbiam. Myślę, że jeszcze 2-3 miesiące i będę mieć już wszystko poukładane tak jak chcę. Dobrze się czuję mają kontrolę nad swoim życiem.

Sierpień może przynieść większe koszty – PolAndRock Festival, wesele kuzynki i urodziny kolegi. Na wesele profilaktycznie odłożyłem sobie kilka stów na przestrzeni ostatnich miesięcy, ale tam gdzie jest alkohol istnieje ryzyko, że koszty pójdą w kosmos.