by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Listopad 2017

25/12/2017 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Listopad 2017

W listopadzie 2017 zarobiłem 13 442 . Był to najspokojniejszy miesiąc w całym 2017 roku dzięki czemu udało mi się pobić rekord wszech czasów i zaoszczędzić 10 000 zł.

Zaoszczędziłem aż 10 292 zł. Na szczęście w tym miesiącu nikt nie chciał pożyczać ode mnie pieniędzy i nie wyskoczyły mi żadne niespodziewane wydatki.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy” z którego dowiesz się jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016 znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 13 442 zł. Składa się na to wypłata plus kilkaset złotych dochodu z wynajmu mojego pierwszego mieszkania:

Poza wypłatą i drobnym dochodem z najmu dostałem też zwrot części kaucji za wynajem mieszkania w UK (mieszkałem tam do marca 2017 roku).

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem 3149 zł. To więcej niż się spodziewałem. Trochę odłożyłem do „koperty” na wydatki które czekają mnie w przyszłości: nowy wykrywacz metalu, ślub kuzynki w 2018 itd. Nawet po uwzględnieniu tych pieniędzy kilka stów mi gdzieś zniknęło, sam do końca nie wiem gdzie.

Nie chciało mi się szukać na co wydałem te pieniądze bo udało mi się zaoszczędzić najwięcej w życiu w ciągu miesiąca. Jeszcze bym znalazł gdzieś brakujący tysiąc i wtedy żeby pobić następny życiowy rekord musiałbym odłożyć 11 tys. zł. 😛

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem 10 292 . W 2017 roku odkładam średnio 6097 zł miesięcznie. W tym tempie 120 tys. zł. które potrzebuję na zakup kolejnego mieszkania odkładam w 19,5 miesiąca:

Jak widać na wykresie, w listopadzie niebieska linia przebiła poziom 10 tys. zł. Nigdy tam jeszcze nie była co raduje moje serce i oby pozostała tam jak najdłużej. Choć to pewnie nie będzie możliwe, bo w grudniu jadę do Polski na Święta, a w przyszłym roku wracam do Polski na stałe. Moje zarobki drastycznie się obniżą i możliwe, że już nigdy tyle nie zaoszczędzę. Ale jakoś specjalnie mnie to nie martwi.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 76,6% tego co zarobiłem. Średnia z 2017 roku to 54%:

To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę w zależności od tego ile oszczędzasz opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam też za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie.

MAJĄTEK

Mój majątek wzrósł do 218 950 zł. To o +4,93% więcej niż miesiąc wcześniej:

Mój majątek w ciągu miesiąca wzrósł o prawie 5%. To dużo, dużo więcej niż na lokacie. Obecnie praca na etacie opłaca mi się bardziej niż zabawa w inwestowanie.

Do przejścia na wcześniejszą emeryturę potrzebuję pół miliona złotych.

Do pół miliona planuję dobić w okolicach 2022 roku. Będę wtedy mieć 34 lata. Planuję powrót do Polski w przyszłym roku więc dużo może się zmienić, ale tym będę się martwić później. Na razie mój pomysł na wcześniejszą emeryturę zakłada kupno 3-4 mieszkań, jednego dla siebie, a reszty na wynajem.

PODSUMOWANIE

W podsumowaniu pod raportem z poprzedniego miesiąca pytałem, czy nadal publikować moje zestawienia finansowe, bo seria tych postów nie cieszy się największą popularnością. Zakładając WyścigSzczurów myślałem, że to własnie raporty finansowe będą trzonem bloga. Jak widać ja sobie myślę swoje, a rzeczywistość swoje.

Ale skoro są osoby którym te raporty przypadły do gustu to będę je publikować przez co najmniej cały 2018 rok. A potem zobaczymy.

Odnośnie listopada to istnieje szansa, że był to ostatni tak dobry miesiąc pod względem oszczędności w moim życiu. Po powrocie do Polski raczej nie będę w stanie zaoszczędzić 10 tys. złotych miesięcznie. Mam to uwzględnione w moi planie zostania rentierem więc nie przejmuję się tym wcale.

Z drugiej strony wiem, że nie wiem co będzie. Cały czas intensywnie myślę i pracuję nad swoją wcześniejszą emeryturą. Dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli za jakiś czas uda mi się zarabiać i oszczędzać jeszcze więcej. Z dzisiejszej perspektywy to mało prawdopodobne, ale kto wie, co będzie za rok lub dwa.