by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Maj 2018

04/06/2018 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Maj 2018

Pomimo bycia bezrobotnym, maj 2018 wyszedł na plus. Wyremontowałem mieszkanie, dostałem dwie oferty pracy i po raz trzeci w tym roku się przeprowadziłem.
Zaoszczędziłem 3748 zł.

Maj był jeszcze bardziej chaotyczny niż kwiecień. Rozmowy kwalifikacyjne (opiszę w następnym poście), nauka, kucie kafelek w łazience, szukanie mieszkania na wynajem i milion innych mniejszych spraw mnie zmęczyły. Chcę już iść do pracy i odpocząć. Pół żartem, pół serio.

Zamknąłbym ten miesiąc na dużym finansowym minusie gdyby nie fakt, że dostałem z powrotem 5000 zł, które pożyczyłem w zeszłym roku na wieczne nieoddanie. Nie mogły wrócić w lepszym momencie.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy” z którego dowiesz się jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016 znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 7163 :

Prosty arkusz do tworzenia takich wykresów i statystyk znajdziesz tutaj.

Oprócz pożyczonych pieniędzy które do mnie wróciły dostałem zwrot za niewykorzystany urlop, kawałek zasiłku dla bezrobotnych i sprzedałem kilka niepotrzebnych rzeczy na Alledrogo. To pozwoliło utrzymać mi się na powierzchni.

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem tylko 3416 .

Połowa tej kwoty to kaucja za wynajem mieszkania. 300 zł poszło na paliwo – dojazdy na rozmowy pożycoznym samochodem.

Zepsuł mi się ekran w Kindlu więc kupiłem najtańszy używany za 250 zł i podmieniłem wyświetlacze. Uszkodzony zrecyklingowałem na aukcji za 100 zł więc cała naprawa wyszła mnie 150 zł. Warto było studiować przez pięć lat elektronikę.

Do wydatków zalicza się jeszcze kilka wyjść na miasto, kursy z Udemy, drobne zakupy typu mop i deska do prasowania. Jak przeglądam listę wydatków to aż trudno mi uwierzyć, że poza kaucją wydałem tylko 1700 zł na życie.

Koszty remontu i przedpokoju mojej inwestycyjnej kawalerki pokrył fundusz remontowy na który odkładam 50-100 zł miesięcznie.

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem 3748 zł:

Udało wynurzyć się spod powierzchni. Nie wiem dokładnie kiedy dostanę pierwszą wypłatę z pracy za czerwiec więc prawdopodobnie w kolejnym miesiącu znowu wyląduję na minusie.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 52% z tego co zarobiłem:

Chciałbym, aby po powrocie do Polski, moje savings rate było powyżej 50%. Nie będę zarabiać jakoś bardzo dużo jak na moją branżę i będę wynajmować kawalerkę, a nie pokój w Krakowie. Z drugiej strony nie będę zarabiać też mało jak na polskie standardy.

Czas pokaże. Pierwsze 2-3 miesiące będą najgorsze pod względem wydatków zanim zacznę optymalizować.

To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę w zależności od tego ile oszczędzasz opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie.

MAJĄTEK

Mój majątek zmalał do 260 840 zł. To o +1,46% więcej niż miesiąc wcześniej:

Prawie niezauważalna zmiana, ale zawsze na plus.

Na razie nie chcę jeszcze uwzględniać wzrostu wartości mojej kawalerki. Jej wartość poszła w górę o 20-30 tys. zł. porównując z mieszkaniami które oglądałem. Gdybym tak zrobił, to moja wartość netto wzrosłaby w okolice 300 000 zł. Na razie nie widzę w tym sensu.

Nie wykluczam, że pod wpływem hurra optymizmu na rynku nieruchomości zmienię swój plan na wcześniejszą emeryturę składający się z wynajmu 3-4 mieszkań. O wynajmie słyszę w radiu, od ludzi na przystankach i kurierów przywożących pralkę. To zły znak i nie podoba mi się to.

Zastanawiam się nad zbudowaniem permanentnego portfela inwestycyjnego (np. nieruchomości, ETFy, metale itp.). Złoto i srebro raczej odpada, bo nie mam i nie chcę trzymać w domu nic cennego. W papierowe złoto nie wierzę, ani w trzymanie złota w „bezpiecznej” skrytce.

W każdym razie daję sobie kilka-kilkanaście miesięcy na przemyślenie i douczenie się. Do tego czasu jadę zgodnie ze starym rozkładem.

Do pół miliona planuję dobić w okolicach 2022/23 roku. Będę wtedy mieć 34-35 lat. Na razie mój pomysł na wcześniejszą emeryturę zakłada kupno 3-4 mieszkań, jednego dla siebie, a reszty na wynajem.

Statystyki bloga

W maju padł kolejny rekord bloga – 709 użytkowników, o 10% więcej niż miesiąc wcześniej. Ale maj był o jeden dzień dłuższy więc realnie trochę mniej.

PODSUMOWANIE

W maju za dużo czasu musiałem poświęcić na rzeczy niezbędne. Szukanie pracy i jeżdżenie na rozmowy kwalifikacyjne jest stresujące, a remont pochłania więcej nerwów niż przebita opona na autostradzie. Za mało miałem czasu dla siebie, na sport i spotkania ze znajomymi. Nie mówiąc już o wkładaniu wysiłku w rzeczy o dużym potencjale.

Niestety czerwiec nie będzie lepszy. Przeprowadzam się na to samo osiedle na którym mieszkałem przed wyjazdem zagranicę, ale nowe mieszkanie to nowe mieszkanie. Potrzeba kilku tygodni na przyzwyczajenie i poczucie się jak u siebie w domu. Do tego dochodzi nowa praca: nowe biuro, nowy kierownik, nowi koledzy z pracy i nauka obsługi innej mikrofalówki.

Dlatego w czerwcu ograniczam wszystko do minimum. Nie planuję treningów, spotkań ze znajomymi itd. Tylko jeden post co tydzień i podtrzymanie życia. Poczekam, aż ustali się jakaś rutyna bo inaczej nie potrafię planować długoterminowych przedsięwzięć.