by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Marzec 2018

16/04/2018 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Marzec 2018

W marcu 2018 zarobiłem 12 185 . Przeprowadziłem się ze Szwecji do Polski i zostałem bezrobotnym. Zaoszczędziłem 10 167 zł. Bardzo dużo jak na wydatki, gdzieś się pomyliłem w obliczeniach o czym poniżej.

Marzec to mój ostatni miesiąc z zagraniczną wypłatą. Od kwietnia dopóki nie znajdę pracy w Polsce nie będę zarabiać. Na dodatek moja lokatorka z mojego pierwszego mieszkania wyprowadza się z końcem kwietnia – przynajmniej na chwilę stracę dochód z najmu. Wkrótce moje statystyki zaczną wyglądać dużo gorzej.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy” z którego dowiesz się jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016 znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 12 185 Składa się na to wypłata plus kilkaset złotych dochodu z wynajmu mojego pierwszego mieszkania:

Prosty arkusz do tworzenia takich wykresów i statystyk znajdziesz tutaj.

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem tylko 2 017 .

Gdzieś coś mi się popierdzieliło bo na sam wyjazd na narty i sprzęt wydałem z 1500 zł w tym miesiącu. Długo szukałem ale nie znalazłem miejsca gdzie popełniłem błąd. Sam przed sobą schowałem pieniądze, których nie uwzględniałem w moich rozliczeniach.

Ale lepiej mieć więcej i o tym nie wiedzieć niż na odwrót.

Na samą przeprowadzę do Polski nie wydałem prawie nic bo firma zapłaciła za prom, a koszt paliwa pokrył kumpel któremu pomogłem spakować cały dobytek do samochodu.

Kończył kontrakt równo ze mną i wracaliśmy razem. Ja miałem do zabrania ze sobą dwie walizki, a on z milion razy więcej. Kolejny powód za tym, żeby być minimalistą. Fiata Stilo kombi upchnęliśmy pod sam sufit, a i tak do kosza poszło chyba z dwadzieścia worków jego rzeczy. Nie rozumiem jak można w rok zgromadzić tyle gratów…

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem 10 167 . W pierwszych miesiącach 2018 roku odkładałem blisko 10 tys. zł. miesięcznie:

No cóż, odkładanie po 10 tys. zł miesięcznie przechodzi do przeszłości, przynajmniej na kilka następnych lat które spędzę w Polsce.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 83,4% z tego co zarobiłem:

Po powrocie do Polski i znalezieniu pracy będę się starać o utrzymanie Savings Rate na poziomie powyżej 50%.

To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę w zależności od tego ile oszczędzasz opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie.

MAJĄTEK

Mój majątek wzrósł do 258 013 zł. To o +4,10% więcej niż miesiąc wcześniej:

Przez kilka pierwszych miesięcy w Polsce będę przejadać pieniądze. Po raz pierwszy od kilku lat. W kwietniu będę mieszkać u rodziców więc nie wydam za wiele, ale po miesiącu planuję się wyprowadzić bez względu na to, czy znajdę pracę czy nie. Lubię być sam więc nie mogę mieszkać z innymi ludźmi.

Do przejścia na wcześniejszą emeryturę potrzebuję pół miliona złotych.

Do pół miliona planuję dobić w okolicach 2022/23 roku. Będę wtedy mieć 34-35 lat. Na razie mój pomysł na wcześniejszą emeryturę zakłada kupno 3-4 mieszkań, jednego dla siebie, a reszty na wynajem.

PODSUMOWANIE

Cieszę się, że wróciłem do Polski. Za granicą jest ciekawie, rok na emigracji to jak 5 lat życiowego doświadczenia w Polsce. Ale kilku rzeczy mi brakowało. Te 3 lata spędzone poza krajem wyleczyły mnie z pogoni za pieniędzmi. Są rzeczy, które mamy, a brakuje nam ich kiedy nagle znikną. Teraz bardziej doceniam to co mam.

Chociaż ciągle mam wrażenie, że jestem za bardzo zarozumiały. Pracuję nad tym.

Dopóki nie zaczną znowu zarabiać te raporty będą dla Was nudne, bo będą oscylować wokół zera. Z drugiej strony trochę odmiany też się przyda.

Obecnie jestem bezrobotny. Nigdy do tej pory nie byłem – swoją pierwszą stałą pracę znalazłem przez ukończeniem studiów. To daje mi ciekawy wgląd w świat ludzi, którzy nie mają stałego źródła utrzymania. Traktuję to jako eksperyment. Mam nadzieję, że uda mi się lepiej zrozumieć innych ludzi.

PS: Jedna śmieszna rzecz. Przed wyjazdem na narty w połowie kwietnia ludzie z którymi jadę kompletują nowy sprzęt. Ciuchy na wypasie, skarpetki (których nie widać) pasujące pod kolor koszulki (której nie widać) i tak dalej. Sami rozumiecie.

Ja za to nie mam problemu z jeżdżeniem w niepasujących do siebie ciuchach, które mam od 5-10 lat. Jeśli spełniają swoją funkcję, to po co wydawać kupę hajsu. I właśnie przez takie coś usłyszałem komentarz „w porównaniu do nas to wyglądasz jak włóczęga!”. Hahaha, i o to chodzi.