by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Raport Finansowy: Październik 2018

10/11/2018 by Rafał Santoro
Raport Finansowy: Październik 2018

Niespodziewanie w tym miesiącu zarobiłem najwięcej w życiu.

Jest to post z cyklu „Raport Finansowy”, z którego dowiesz się, jak zarabiam i co robię z pieniędzmi. Wszystkie Raporty Finansowe zaczynając od grudnia 2016, znajdziesz tutaj

ZAROBKI I WYDATKI

W tym miesiącu zarobiłem 14 328 zł:       

Prosty arkusz do tworzenia takich wykresów i statystyk znajdziesz tutaj.

Poza wypłatą i dochodem z wynajmu mojej kawalerki dostałem zwrot podatku ze Szwecji.

Na początku nie wiedziałem jaka kwota jest do zwrotu, a żeby go otrzymać, musiałem wysłać do szwedzkiej skarbówki kilka zaświadczeń. Oczywiście polskie banki nie wystawiają dokumentów niestandardowych po angielsku i chciałem sprawę olać. Nie chciało mi się chodzić po tłumaczach przysięgłych, ale kiedy dowiedziałem się, że do zwrotu jest 17 000 szwedzkich koron, przestałem się wahać.

Taka miła niespodzianka, w październiku zarobiłem najwięcej w życiu, a sądziłem, że po powrocie do Polski już nigdy nie przebiję wyników z czasów, kiedy mieszkałem zagranicą.

Wydatki

Przez cały miesiąc wydałem 1852 . To za mało, bo za samo mieszkanie płacę ok. 1400 zł. Oczywiście musiałem się pomylić w kalkulacjach. Aplikacja w której spisuję wszystkie wydatki (Expense Manager) mówi, że wydałem 2700 zł.

To najlepszy wynik od mojego powrotu do Polski. Ustabilizowałem już swoją sytuację mieszkaniowo – zawodową, dzięki czemu powoli optymalizuję wydatki. Chciałbym wydawać 2500 zł miesięcznie, ale nie mam wielkiego ciśnienia. I tak, dopóki oszczędzam ponad 50% zarobków jestem zadowolony.

Potencjał do oszczędności nadal jest, bo na picie, imprezy i weekend w górach wydałem 300 zł.

Na opłaty notarialne i tłumaczy księgowych prawie 200 zł.

Maska antysmogowa i inne pierdoły 100 zł. Jedzenie na mieście 120 zł.

To wszystko sumuje się do 720 zł, zatem moje podstawowe koszty życia to około 2000 zł i to mieszkając w dużym, drogim mieście. Tyle płacę za wynajem mieszkania dla siebie, jedzenie, transport, telefon, internet i inne rzeczy niezbędne do życia.

Ten poziom u moich znajomych to zazwyczaj 3000-3500 zł.

OSZCZĘDNOŚCI

W tym miesiącu zaoszczędziłem 12 476 zł:

Musiałem zmienić skalę na wykresie, bo takich oszczędności nie przewidziałem.

SAVINGS RATE (OSZCZĘDNOŚCI / ZAROBKI)

Zaoszczędziłem 87,1% z tego, co zarobiłem:

Savings rate też pobiło rekord. Szkoda, że to najprawdopodobniej ostatni raz w życiu. Paradoksalnie w 2019 i 2020 roku raczej będę się skupiać na tym, żeby zarabiać mniej. Nie chcę niepotrzebnie płacić większych podatków. Przy obecnych zarobkach przekraczam kolejne progi. Oddawanie realnie 50-60% moich zarobków (mojego czasu) w podatkach to sól w moim oku. Czyste marnotrawstwo.

Będę próbować obcinać etat. Jeśli będę pracować na 4/5 etatu to będę mieć dodatkowo jeden wolny dzień w tygodniu – każdy weekend będzie długim weekendem. Ten dodatkowy czas wolę zainwestować w siebie lub tego bloga. Na tym etapie pieniądze nie są mi już tak bardzo potrzebne. Po głowie chodzi mi założenie drugiego bloga, ale nie ma szans żebym jednocześnie pociągnął etat, treningi i dwa blogi na raz.

Oszczędzanie co najmniej 50% miesięcznie uważam za warunek konieczny do tego, aby zostać rentierem w sensownym czasie. To kiedy można przejść na wcześniejszą emeryturę, w zależności od tego ile oszczędzasz, opisuje Michał Szafrański w tym artykule.

MAJĄTEK

Mój majątek wzrósł do 288 458 zł. To o +4,52% więcej niż miesiąc wcześniej:

Po powrocie do Polski widać, że majątek rośnie wolniej, choć w tym miesiącu szarpnął do góry.

Najważniejsze dla mnie jest to, żeby nie wydawać wszystkie co zarabiam, dzięki czemu z miesiąca na miesiąc, z roku na rok jestem coraz bliżej wolności finansowej.

Statystyki bloga

W październiku statystki trochę się poprawiły w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

Wyścig szczurów odwiedziło dodatkowe 2.19% użytkowników. Nowych czytelników serdecznie witam, a starym dziękuję za to, że wracacie.

PODSUMOWANIE

Pod względem wyników, był to najlepszy miesiąc w życiu. Mimo to podchodzę do tego z chłodną głową. Jestem zadowolony ze swoich finansów i kilka tysięcy w tą czy w tamtą nie ma wpływu na moje samopoczucie.

Teraz, cały czas po głowie chodzi mi ograniczenie czasu który spędzam w pracy i poświęcenie nadwyżki na rozwinięcie dodatkowego źródła pasywnego dochodu. Zarabiając co miesiąc na przykład 2000 zł z wynajmu, 1000 zł z ETFów i 1000 zł online zabezpieczyłbym się na wypadek, gdyby jeden ze składników dochodu przechodził przez gorszy okres.

Cały czas o tym myślę. Do emerytury zostało mi jeszcze kilka lat pracy na etacie, ale nawet te kilka lat wydaje się teraz wiecznością. Szkoda mi czasu na siedzenie w pracy, kiedy jest tyle rzeczy do zrobienia ze swoim życiem.

PS: Podjąłem decyzję, że od 2019 roku nie będę już publikować raportów finansowych. W sumie na blogu będą 24 raporty (za 2016 i 2017 rok) więc każdy zainteresowany będzie mógł to prześledzić. W zamian planuję co miesiąc publikować podobne posty. Mam kilka pomysłów na to, co mogłoby się w nich znaleźć, ale jeśli jest coś, co Was szczególnie interesuje, dajcie znać w komentarzach. Do tej pory otrzymałem tylko dwa pomysły od Dwóch Mężczyzn więc możecie dorzucić coś jeszcze.