by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Profesjonalna sesja zdjęciowa (LinkedIn, Biznes)

06/11/2017 by Rafał Santoro
Profesjonalna sesja zdjęciowa (LinkedIn, Biznes)

„Szata nie zdobi człowieka” – nikt w to nie wierzy, a szczególnie pracodawcy. Im lepiej wyglądasz na zdjęciu w CV, tym więcej będziesz zarabiać. Profesjonalna sesja zdjęciowa jest tania w porównaniu do korzyści. Zgadnij, ile to kosztuje?

Inwestując niewielkie pieniądze w sesję zdjęciową możesz ulepszyć swoje CV o 90% i znaleźć lepiej płatną pracę. To zaledwie kilka godzin wysiłku, a w gąszczu innych aplikacji Twoja będzie się wyróżniać.

Opiszę jak zorganizowałem sobie pierwszą sesję, ile to kosztowało i jaki wyszedł efekt końcowy. Z jednej stronie było okropnie. Stres, upał i pokazywanie na mnie palcami przez przechodniów. Ale z drugiej strony było po prostu warto.

Z życia rekruterki

Piłem kiedyś z dziewczyną pracującą w dziale HR i pękałem ze śmiechu kiedy opowiadała, jakie ludzie dołączają zdjęcia do CV. Choć sam jeszcze do niedawna w moim CV, na profilach w GoldenLine i LinkedIn miałem zdjęcia wycięte ze zdjęć z wakacji.

A nie ma chyba nic gorszego, no chyba tylko wykadrowane zdjęcie z imprezy. Niektórzy nadal mają zdjęcia z obrony dyplomu sprzed dwudziestu lat. Czasami widać to nie tylko na portalach, ale i badżach firmowych. Komedia.

Przykład dobrego, półformalnego zdjęcia. Rozmyte tło, gość w miarę ubrany, nie wygląda na menela. Nie musisz być piękny, żeby zdjęcie wyszło dobrze.

Twój wygląd zewnętrzny może mieć olbrzymie znaczenie podczas rekrutacji. Tym samym może mieć wpływ na Twoją  przyszłą wypłatę. Profesjonalna sesja zdjęciowa to wydatek rzędu 150 – 300 złotych. To grosze w porównaniu do zysków jakie może przynieść.

Umieszczając profesjonalne zdjęcie na portalach headhunterskich rekruterzy od razu widzą, że nie jesteś leszczem. Wyróżniasz się pozytywnie na tle Twojej konkurencji, która wrzuca wycięte zdjęcia ze ślubów, imprez czy wakacji z przypaloną egipskim słońcem twarzą. Jeśli chcesz zarabiać więcej niż inni, to zrób więcej niż inni.

Dobre CV bezpośrednio przyczyni się do większego zainteresowania przez pracodawców, a to oznacza wyższą wypłatę, większe oszczędności (inwestycje), szybsze osiągnięcie wolności finansowej i przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Nie rób sobie zdjęć sam i nie proś znajomych

Od razu dodam, że do zrobienia profesjonalnych zdjęć nie nadaje się Twoja dziewczyna, chłopak, mama lub kolega. Po prostu nie i już, osoby bez doświadczenia odpadają. Chyba, że ktoś z nich zrobił już w swoim życiu kilka tysięcy zdjęć lustrzanką.

Do porządnej sesji nie nadaje się też Twój najnowszy telefon komórkowy, jaki wypasiony by nie był. Do sesji potrzebujesz porządnej lustrzanki z obiektywem o odpowiedniej aperturze (max. f/1.8). I fotografa, który wie co robi.

Pogódź się z tym i wydaj te kilka stów na profesjonalistę. Nie oznacza to wydawania fortuny na najlepszego fotografa w mieście. Potrzebujesz tylko kogoś ze sprzętem i doświadczeniem, a to może być np. studentka czy pani ze spożywczaka. Wystarczy, że udowodni Ci, że zna się na rzeczy pokazując swoje portfolio.

Dobra wiem, przynudzam już. Mea culpa i przechodzę do konkretów.

Jak znaleźć dobrego (i taniego) fotografa?

To jest prostsze niż myślisz:

  • możesz wejść do pierwszego lepszego salonu fograficznego w swoim mieście,
  • możesz poszukać w internecie stron fotografów działających w Twoim mieście,
  • możesz poszukać grupy na Facebooku „Fotografia w Krakowie/Warszawie/Ustrzykach Dolnych”.

Ja znalazłem swojego fotografa poprzez grupę na Facebooku „Fotografia, modeling, Żywiec, Bielsko-Biała, Katowice, Śląskie„. Napisałem wiadomość na grupie:

I w ciągu dwóch godzin odezwało się trzech fotografów. Jeden z fotografów szybko wysłał mi linka do swojego portfolio i cennik więc wygrał wyścig.

Ile kosztuje fotograf?

Za usługę która obejmowała:

  • pstryknięcie około 300 zdjęć,
  • wybranie z tego 5 sztuk do obróbki/retuszu,
  • przygotowanie do sesji przez wizażystkę,
  • sesja w dwóch przebraniach/strojach (de facto dwie sesje w jednej)

zapłaciłem tylko 200 złotych. Zanim zacząłem szukać fotografa nie miałem pojęcia ile to może kosztować. Nastawiałem się, że być może nawet 500 złotych. Miło się rozczarowałem.

Ostatecznie dorzuciłem napiwek, więc całość wyniosła 220 zł, co i tak uważam za koszt dużo poniżej usługi jaką otrzymałem. Dlaczego?

Pomyślcie, że fotograf i wizażystka łazili ze mną po centrum Bielska-Białej przez 3-4 godziny, do tego musieli dojechać (liczę minimum 1 h), potem wrzucić zdjęcia na serwer i inne rzeczy o których nie wiem (1 h), a na koniec obrobić je w Photoshopie (5 zdjęć, ~1 h).

Wychodzi, że za 10 godzin pracy fotograf zarobił 220 zł, czyli 22 zł (minus podatek) za godzinę wyspecjalizowanej i dostosowanej pod życzenie klienta usługi.

To bardzo tanio uwzględniając, że na sam sprzęt fotograf musiał wydać z 5000 zł. I do tego jeszcze strona internetowa itp.

Musieli mnie znosić i jakoś wycisnąć dobre zdjęcia. A wyobraźcie sobie jaką musiałem miech ochotę na robienie zdjęć topiąc się w 35 stopniowym upale w marynarce i długich spodniach. Co chwilę ktoś się zatrzymywał, patrzył jak pozuję, potem pokazywał palcami znajomym, potem wszyscy machali do mnie, ludzie obok się patrzyli czemu oni machają, potem zauważali mnie i tak dalej. Koszmar.

To cud, że mój fotograf dał radę zrobić zdjęcia, które nadają się do pokazania innym. Było warto, ale jeśli masz możliwość wybierz sesję w studio.

Ostatecznie zapłaciłem 44 zł za jedno bardzo dobrej jakości zdjęcie. Wydatek ponoszę tylko raz, a te zdjęcia mogę w nieskończoność wykorzystywać. Na Facebooku, Tinderze, LinkedInie, Goldenline, Googlach, do CV i tak dalej.

Jak przygotować się do sesji?

Jako, że płaciłem ciężko zarobionymi pieniędzmi za sesję, nie chciałem, żeby cały wysiłek zmarnował się jakąś pierdołą jak np. źle dobrane ubrania.

Do sesji przygotowałem się jak do najważniejszej randki w życiu. Moje rady to:

  • Wybierz najlepsze ubrania jakie masz tak, żeby na kilka dni/tygodni przed sesją wiedzieć w co się ubierzesz. Nie idź na sesję w ubraniach nowych, w które masz na sobie dopiero trzeci raz i nie jesteś pewien jak wyglądasz.
  • Ubierz się o stopień lub dwa lepiej niż stanowisko na które będziesz aplikować. Ja odwaliłem się w porządną koszulę, dopasowaną sportową marynarkę, beżowe spodnie chino i klasyczne brogsy. Szczerze mówiąc, rzadko kiedy spotykam kogoś ubranego lepiej niż ja tamtego dnia. Jeśli moda nie jest Twoją mocną stroną nie masz się czym przejmować, przeczytaj następny podpunkt.
  • Jeśli jesteś facetem, nie znasz się na modzie i nie wiesz w co się ubrać, idź do porządnego sklepu z koszulami i kup zwykłą białą koszulę. Za minimum 100-150 zł, 100% bawełny, unikaj poliestru itp. Musi być idealnie dopasowana, typ kroju Slim Fit lub Extra Slim Fit. Powiedz sprzedawcy po co Ci jest potrzebna i poproś o radę. Musi leżeć na Tobie IDEALNIE. Do sklepu idź sam i nie słuchaj dziewczyny, mamy ani nikogo kto naprawdę dobrze nie zna się na modzie – w grę wchodzą tylko koleżanka stylistka lub kolega gej. Nikt więcej. Jeśli tego nie unikniesz i kupujesz koszulę razem z dziewczyną, a sprzedawca powie, że ta koszula jest dobra, a dziewczyna, że się jej nie podoba, to zaufaj sprzedawcy.
  • Idź do fryzjera najpóźniej na tydzień przed sesją. Jeśli zetniesz się 2-3 dni przed sesją to będzie to widać. Zgadnij skąd wiem…
  • Przed sesją zrób sobie kilkadziesiąt zdjęć z różnych ujęć i sprawdź jak wychodzisz najlepiej. U mnie zdjęcia z profilu wychodzą tragicznie, a od frontu bardzo dobrze. Dowiedziałem się tego dopiero oglądają zdjęcia z sesji, bo nie sprawdziłem tego przed. Tym samym zmarnowałem około 150 zdjęć z 300 jakie zrobił mi fotograf.
  • Zarezerwuj co najmniej 4 godziny na sesję. Przyjedź z wyprzedzeniem – nie chcesz utknąć w korkach i przyjść na sesję wkurwiony przez Janusza w BMW – to odbije się na zdjęciach.

Sesja zdjęciowa – o rany, z czym to się je?

  • Jeśli to możliwe, sesję zaplanuj w studiu fotograficznym.
  • Jeśli sesję robisz w plenerze, zaplanuj ją na pochmurny dzień. Wbrew pozorom słoneczny dzień to koszmar fotografa, robią się cienie pod oczami itp.
  • Jeśli wybierzesz plener, to z temperaturą poniżej 25 stopni. Jeśli będzie Ci za gorąco trudno będzie Ci się zrelaksować i wyjść na zdjęciach naturalnie. Zgadnij skąd to wiem…
  • Pozując do zdjęć i patrząc się bezpośrednio w obiektyw wysuń szyję o 2-4 cm do przodu. Z boku wygląda to dziwnie, ale wyjdziesz wtedy na szczuplejszego – lepsze zdjęcia.
  • Wyjaśnij dokładnie fotografowi po co Ci te zdjęcia i czego dokładnie oczekujesz. On jest Twoim sprzymierzeńcem i żeby Ci zrobić takie zdjęcia, jakich oczekujesz, musi dokładnie wiedzieć o co chodzi.
  • Pstryknięcie 200 zdjęć w trakcie sesji to absolutne minimum. Ja zrobiłem około 300 i to było trochę mało. Optimum to 500 lub więcej. Uwierz mi, olbrzymia część zdjęć nie będzie Ci się podobać.
  • Nie mrugaj. To zepsuje każde zdjęcie.
  • Rozmawiaj z fotografem, pytaj, próbuj się zachowywać normalnie na tyle ile to możliwe. Szczególnie dla mężczyzn to stresujące doświadczenie, ale zrób co w Twojej mocy by czuć się „na luzie”. Mów do siebie w myślach, wspominaj seks z pięknymi kobietami, dobre imprezy, cokolwiek. Musisz sprawiać wrażenie pewnego siebie na zdjęciach.
  • Uśmiechnij się. Nie pajacuj, ale się choć trochę uśmiechnij. Masz wyglądać tak, żeby każdy chciał Cię zatrudnić i płacić 1000 zł na godzinę.
Dobre zdjęcie dla kogoś pracującego w branży nieformalnej/kreatywnej. Rozmyte, ale kolorowe tło.

Kilka wskazówek jak dobrze wypaść przed aparatem w garniturze znajdziesz w tym filmiku na YouTubie.

Sprzęt

Zapytaj fotografa czym robi zdjęcia. Potrzebujesz profesjonalisty z dobrą lustrzanką, najlepiej za minimum 2000 zł. Im droższa, tym lepiej.

Poproś fotografa o pokazanie portfolio z sesji portretowych. Możliwe, że studentka-pasjonatka będzie robić lepsze zdjęcia tanim aparatem, niż profesjonalny fotograf sprzętem za 10 tys. złotych. Jeśli ta pierwsza co weekend robi zdjęcia koleżankom, a fotograf stokrotkom i pejzażom, to domyślasz się, kogo wybrać. Szukaj ludzi z doświadczeniem w fotografowaniu ludzi.

Potrzebujesz fotografa który ma obiektyw o niskiej aperturze, najlepiej f/1.2 lub f/1.4. Taka apertura daje efekt rozmytego tła zdjęcia – i o to nam chodzi. Im bardziej rozmyte tło za Tobą, tym lepiej:

Po prawej zdjęcie z ładnie rozmytym tłem, efekt którego potrzebujesz. Żródło: https://www.picturecorrect.com/

Oczywiście im niższa apertura, tym droższy obiektyw. Im droższy obiektyw tym fotograf bardziej poważnie podchodzi do swojego zawodu. Dlatego pytaj o sprzęt jaki ma.

Jeśli Twój fotograf nie ma obiektywu z tak niską aperturą to zadbaj o to, żebyś stał jak najbliżej obiektywu, a tło za Tobą było jak najdalej. To zwiększy efekt rozmycia. Ale tym ma się zająć fotograf, Ty nie powinieneś się tym przejmować, płacisz za to.

Umowa z fotografem

Tutaj niestety zawaliłem i nie zwróciłem uwagi na dwie rzeczy w trakcie tego całego sesyjnego zamieszania.

Po pierwsze: podpisałem, że fotograf ma wyłączne prawa majątkowe do moich zdjęć. Może je sprzedać i wrzucić gdzie chce, a ja nie mogę mu zabronić. Zawaliłem, bo zapłaciłem za te zdjęcia i chciałbym mieć do nich wyłączność. Mówi się trudno, mam nauczkę na przyszłość.

Po drugie: podpisałem, że na każdym zdjęciu będzie znak wodny fotografa. Po sesji poprosiłem, żeby na moich zdjęciach fotograf nie umieszczał swojej pieczątki i nie było z tym problemu, ale możesz trafić na maniaka, który się nie zgodzi.

Przed sesją poproś o wysłanie umowy i sprawdź, czy znajdują się w niej takie zapisy. Na 99% tam będą więc poproś o ich zmianę. Chcesz mieć wyłączne prawa do swoich zdjęć. Jeśli fotograf się nie zgodzi to poszukaj innego.

Ja tego nie zrobiłem i możliwe, że kiedyś moje zdjęcie pojawi się na okładce Men’s Health, Esquire lub Logo bez mojej wiedzy 🙂

Nie bądź burakiem

Jeśli to możliwe, zawsze fotografowi na rękę. Może się zdarzyć, że będzie trzeba coś przesunąć lub coś się opóźni. Nie bądź faszystą i bądź miły. To jest w Twoim interesie. Jeśli Twój fotograf nie ma za dużo doświadczenia pochwal go/ją. I na odwrót. Powiedz mu, żeby Cię pochwalił jeśli coś robisz dobrze.

Mój fotograf do tej pory robił sesje tylko kobietom. Mówił, że wśród mężczyzn widocznie nie ma zapotrzebowania. To kolejny argument za profesjonalną sesją, tym łatwiej zrobić wrażenie zrobisz na pracodawcach.

Półformalne zdjęcie. Może jest trochę za ciemne, a tło niezbyt rozmyte, ale widać pewność siebie.

Na koniec

Pomimo, że sama sesja zdjęciowa była koszmarem, to teraz, z perspektywy czasu patrzę na to jak na pozytywne doświadczenie.

Nawet pomimo faktu, że chyba nigdy nie czułem się tak niemęsko jak podczas nakładania makijażu przez stylistkę.

Zdjęcia z sesji pobiły każde inne moje zdjęcia pod względem ilości lajków na Facebooku. Same lajki akurat niewiele mnie interesują, ale był to obiektywny test, czy zdjęcia wyszły dobrze.

Na Tinderze odnotowałem wzrost zainteresowania kobiet, szczególnie tych zatrudnionych w korporacjach – dyrektorek, menedżerek ale też doktorantek itp. Jeśli to jest typ kobiet które Cię interesują, sama sesja może mieć sens choćby z tego względu.

Im bardziej ważny jest wygląd w Twojej branży (lub dla Ciebie), tym większy sens ma profesjonalna sesja zdjęciowa. Koszt w perspektywie czasu jest śmiesznie niski. To równowartość tylko kilku wyjść do kina, czy dwudziestu piw w klubie, a korzyści z tego płynące są o wiele większe.