by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Skrajne poglądy są złe

16/07/2018 by Rafał Santoro
Skrajne poglądy są złe

Kiedyś byłem skrajnym nacjonalistą, homofobem i nie tolerowałem nauk humanistycznych, bo nie miały dla mnie sensu. Ale mi przeszło, bo zdałem sobie sprawę, że skrajne poglądy są złe.

Wszystkie skrajne poglądy są złe

Skrajny nacjonalizm – skrajny kosmopolityzm. Całkowite zakazanie aborcji – całkowite dopuszczenie aborcji. Wszyscy imigranci są źli – wszyscy imigranci są dobrzy. Oszczędzanie każdej złotówki – wydawanie każdej złotówki.

Każde skrajne podejście jest złe. Nic nie jest czarno-białe, życie jest pełne szarości i to samo tyczy się finansów. Ani ekstremalne oszczędzanie ani wydawanie nie jest drogą do długoterminowego szczęścia.

Wydawanie 100% lub więcej swoich zarobków prowadzi do problemów. Jeden nieprzewidziany wydatek rzędu 10 tys. zł. i już jesteśmy w dupie – spirala długów została zainicjalizowana.

Za to oszczędzanie na czym się tylko da też nie jest zdrowe, ani psychicznie, ani fizycznie, bo oznacza np. gorszej jakości jedzenie, gorsze warunki mieszkalne czy rezygnowanie z tego, co lubimy robić.

Ważny jest odpowiedni balans.

Mój ciężki przypadek

Jestem pewien, że wielu z Was pomyślało, że ja idealnie pasuję do tej drugiej kategorii – ekstremalnie oszczędzających. Z Waszego punktu widzenia może tak jest, ale nie z mojego. Rezygnowałem tylko z rzeczy dla mnie nieważnych.

Zrezygnowałem z samochodu, bo tam gdzie jest dobra komunikacja miejska jest on niepotrzebny i szkodliwy – dużo kosztuje, a stanie w korkach i naprawy generują stres.

Zrezygnowałem z telewizji, bo trudno wyobrazić sobie bardziej bezwartościowy pożeracz czasu i medium przenoszące propagandę (ktoś widział TVP/TVN?). Telewizja podświadomie uczy nas fałszywych wzorców: kupuj co chwilę coś nowego, buduj większy dom, wychodź za mąż bo w serialu X wszystkie wychodzą za mąż, nawet jeśli im się facet nie podoba. Jeśli chcesz zrobić swojemu dziecku sieczkę z mózgu, włącz TV. Dzieci są bezbronne i chłoną reklamy jak gąbka. U kumpla widziałem jak dzieci oglądają z takim samym zainteresowaniem reklamy i bajki, zupełnie jakby nie było różnicy.

Zrezygnowałem z drogich hobby na rzecz tanich. KAŻDE hobby można zastąpić innym, dającym tyle samo satysfakcji. Skoro tak, czemu nie wybrać czegoś taniego?

Przykłady mógłbym mnożyć, ale jak widzicie, z mojego punktu widzenia te „poświęcenia” były niewielkie. Traciłem coś o niewielkiej wartości, a dostawałem w zamian wolny czas – im więcej zaoszczędzę tym mniej czasu stracę w pracy.

Za to z Waszego punktu widzenia moje oszczędzanie mogło przypominać masochizm. Dla kogoś, kto po pracy nie jest w stanie już logicznie myśleć włączenie telewizora może być jedynym sanktuarium. A dla kogoś kto mieszka na zadupiu brak samochodu jest nie do wyobrażenia. Rozumiem to, ale ja wolałbym popracować nad tym, żeby mieć pracę która mnie nie wykańcza i mieszkać tam, gdzie samochód jest zbędny.

Optymalizowanie finansów

Ważne jest, aby wiedzieć, co jest dla Ciebie ważne. A potem wyjebać w kosmos wszystko co nieważne.

Wiele rzeczy jest nam tylko z pozoru potrzebne. Ja na przykład mam 3x za dużo ubrań. W momencie zakupu byłem przekonany, że bez kolejnej koszuli nie będę mógł żyć. No to mam ich teraz za dużo.

Być może zostawiasz dużo pieniędzy jedząc na mieście. Możliwe, że to tylko pretekst do tego, żeby spotkać się ze znajomymi i spędzić czas z ludźmi, których lubisz. Może zamiast wydawać pieniądze i stawać się grubasem, da się spędzić ten czas ze znajomymi spacerując, pijąc piwo w plenerze lub zrobić samemu pizzę w domu?

Najgorzej jeśli wydajesz pieniądze na coś, na czym Ci nie zależy, a robisz to tylko dlatego, że chcesz dbać o własny wizerunek. Tak naprawdę inni mają w dupie co robisz, co myślisz i co masz. Ludzie są egoistami i nie interesuje ich Twoja osoba. Chęć imponowania im to droga donikąd. Każdy popełnia ten grzech – celem powinno być ograniczenie tego do minimum.

Nie daj sobie wmówić, że białe jest białe, a czarne jest czarne

Wracając do skrajności. Coś co jest dla nas skrajne, wcale nie musi być skrajnością dla kogoś innego. Sam jestem winien traktowania ludzi z góry jeśli wydają pieniądze na coś głupiego. Tłumaczę sobie wtedy, że to ich życie, ich sprawa i na szczęście to oni, nie ja, będą pracować do końca życia.

Łatwo ulec pokusie i wmówić sobie, że to COŚ na co wydajemy hajsy jest nam bardzo, ale to bardzo potrzebne. Granica jest cienka, a wyścigowy szczur musi wiedzieć gdzie ona jest i po której stronie się znaleźć.

Ważne, żeby znaleźć zdrowy balans. Nie myśleć krótkoterminowo tylko na 5-10 lat do przodu. Jeśli coś się nam wydaje teraz zbyt ekstremalne, ale za 5 lat może przynieść pozytywne konsekwencje to prawdopodobnie nie jest takie ekstremalne i trzeba się poświęcić.

Po 5 latach konsekwencje tych wszystkich decyzji zaczną się nakładać i poziom długoterminowego szczęścia będzie rósł ekspotencjalnie. Choć najpierw wypada wiedzieć, czego się od życia chce.