by Rafał Santoro - Blog który buduje nowe podejście do pieniędzy

Twoje dziecko przepije spadek który zostawisz

25/09/2017 by Rafał Santoro
Twoje dziecko przepije spadek który zostawisz

W 70% przypadków dzieci przepijają spadek po rodzicach. W 90% przypadków majątek tracą ich wnuki. Szansa, że to, co wypracujesz będzie służyć Twoim potomkom jest niewielka.

W XIX wieku Cornelius Vanderbilt dzięki inwestycjom w kolej i transport zgromadził olbrzymią fortunę szacowaną na 185 miliardów dolarów. Jego dzieci i wnuki były znane z budowania pałaców i wielkich posiadłości. Kiedy w 1970 roku na spotkanie rodzinne przyjechało 120 potomków Vanderbilta okazało się, że nie ma wśród nich ani jednego milionera.

Większość osób, które zostawia po sobie fortuny jest przekonana, że ich potomkowie nie są wystarczająco odpowiedzialni do odziedziczenia majątku. Wcale mnie to nie dziwi. Rodzic który był biednym dzieckiem i dorobił się „czuje” wartość pieniądza. Jego dziecko „od zawsze” dobrobyt więc nie docenia tego.

Kolega z podstawówki miał chyba z pięć Gameboy’ów które dostał od różnych ciotek/wujków na urodziny. Ja takiej zabawki nigdy nie miałem. Dla mnie 10 złotych miało taką wartość jak dla niego 1000 zł.

Wracając do ludzi z majątkiem.

Dlaczego dzieci roztrwaniają majątek?

Badania mówią, że bogaci w większości przypadków nie rozmawiają z dziedzicami o majątku czy pieniądzach. Ich dzieci nie wiedzą skąd się biorą pieniądze rodziny. Nie wiedzą jak się je zarabia.

Po otrzymaniu spadków dziedzicowi zajmuje średnio 19 dni do zakupu nowego samochodu. Łatwo przyszło, łatwo poszło.

Walka o spadek

Kolejną troską bogatych jest rozpad rodziny spowodowany walką o spadek. Każdy słyszał o przypadkach ludzi którzy pokłócili się o to. Być może nawet spotkałeś się z tym wśród własnej rodziny bo ja tak.

W czasie kiedy spadkobiercy rzucają się sobie do gardeł majątek nie jest reinwestowany. Jest zjadany przez adwokatów, podatki i inflację.

Jeśli średnioroczna inflacja wyniesie 5%, opodatkowanie kolejne kilka procent (np. w USA jest podatek katastralny) to nic dziwnego, że dzieci które nie inwestują lub źle inwestują tracą majątek rodziców w tempie 10% rocznie.

Potomkowie pozostawieni bez wytycznych i wiedzy finansowej zdobytej „w boju” nie poradzą sobie. Prawdopodobnie im większy odziedziczony majątek, tym szybciej będzie topniał. Kiedy kasa się skończy będą musieli wrócić do wyścigu szczurów.

Nie wygląda to ciekawie. Jeśli pod koniec życia zostawisz swoim dzieciom firmę lub kilka nieruchomości, masz 70% szans, że to na co tak ciężko pracowałeś przepiją. A jeśli nie one, to Twoje wnuki.


Artykuły na których oparłem dzisiejszy wpis (po angielsku):

70% of Rich Families Lose Their Wealth by the Second Generation

Why wealthy families lose their fortunes in three generations?

Why do super wealthy families keep seeing their fortunes disappear?


Nowe posty pojawiają się w poniedziałki i czwartki po 11.00. Listę wszystkich wpisów znajdziesz w ARCHIWUM. Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na maila – zapisz się do newslettera.



  • Gostek

    Cześć Rafał,
    Mam takie same przemyślenia i dziękuję Ci za artykuł podparty faktami, który je potwierdza.
    Mam jedną Dziedziczkę i dam jej to czego ja nie dostałem, a o resztę musi zatroszczyć się sama (kupiłem jej mieszkanie i będę utrzymywał aż stanie samodzielnie na nogi).
    Teraz wszystko co gromadzę mam zamiar wykorzystać na dostatnie życie z ukochaną Żoną, bo i tak wszystkiego nie wydam, a to co zostanie przypadnie w całości Dziedziczce :).
    Nigdy jej nie powiedziałem tego co usłyszałem ja i moja Żona od swoich Rodziców – „flaki sobie dla Was wypruwaliśmy…”, bo tak po prostu nie jest. Kieruję się złotą zasadą – ma wystarczyć dla mnie i moich najbliższych bez zbędnego gadania 🙂
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

    • Dzięki za miłe słowa! Start w życie z mieszkaniem, bez martwienia się o kredyt, to olbrzymia pomoc. Rodzice którzy wychowywali dzieci za komuny faktycznie wypruwali sobie flaki. Podziwiam moją mamę która zostawała w domu sama z trójką dzieci bez pomocy dziadków. Na szczęście teraz mamy inne czasy.
      Z tego co piszesz wynika, że dobrze sobie radzisz z pieniędzmi i generujesz nadwyżki, nic tylko pogratulować 🙂

      • Gostek

        Nie jest tak kolorowo, bo niestety w owczym pędzie wziąłem 10 lat temu kredyt CHF, ale na szczęście nie tak wysoki, żeby czuć się bankrutem.
        A nadwyżki generuję odkąd zacząłem zarabiać czyli końcówka liceum.
        Większość zasad, które opisujesz stosuję, czasami niestety daję się ponieść konsumpcjonizmowi np. w postaci zegarków.
        Generalnie daję radę 🙂
        Czekam na kolejne wpisy i pozdrawiam,

        • Pomyśl co by było, gdybyś żył od pierwszego do pierwszego, nie generował nadwyżek i na dodatek miał kredyt ze skaczącym Frankiem. Ile stresu sobie zaoszczędziłeś przy okazji oszczędzania pieniędzy:)

          PS: Nie wiem czy konsumpcjonizm dopada Cię pod postacią Blancpainów, ale przypomniała mi się taka historia kiedy wspomniałeś o zegarkach 🙂
          https://www.youtube.com/watch?v=4AEJZWtTPOg

          • Gostek

            Bardzo ciekawa historia pod warunkiem, że autentyczna.
            Choć słuchało się bardzo fajnie.