by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Za dużo wydaję? Sposób na opanowanie się

20/01/2019 by Rafał Santoro
Za dużo wydaję? Sposób na opanowanie się

Od kilku lat nie martwię się o to, że za dużo wydaję – to moja mama martwi się, że wydaję za mało. Opisuję jak poradziłem sobie z wydawaniem hajsu na co popadnie.

Dzisiaj, w czasach historycznego dobrobytu, wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Nasz gadzi mózg myśli, że nadal żyjemy w środowisku w którym trudno jest o jedzenie, opał i jaskinię nad głową. Dlatego kiedy natrafimy na coś wartościowego, czujemy silną potrzebę na zabranie tego do domu.

Dzięki temu kupujemy za dużo. Gromadzimy rzeczy niepotrzebne, a każdy nietrafiony zakup to strata czasu i pieniędzy.

Polacy zarabiają coraz więcej, ale i wydają coraz więcej.

Najpierw tracimy czas na zarabianie pieniędzy. Potem tracimy czas na łażenie po sklepach. Potem tracimy przestrzeń – większa szafa, piwnica, garaż, dodatkowy pokój.

Za dużo wydaję, jak to ograniczyć?

Ograniczenie zakupów uwalnia nasze zasoby. Zrozumiałem to podczas moich licznych przeprowadzek, kiedy biegałem po schodach z pudłami wypchanymi nieużywanymi rzeczami. Po co mi tyle? Przecież i tak tego nie używam.

Niestety, jestem tylko człowiekiem. Czasami widzę coś na półce w sklepie lub w internecie co przykuwa moją uwagę. Wiem, że na 95% nie jest mi to potrzebne, ale i tak chcę to mieć!

Wtedy przychodzi czas na włączenie racjonalnego myślenia.

Zanim kupię, próbuję się opanować:

  1. Nie kupuję niczego natychmiast. 
  2. Próbuję znaleźć zamiennik.
  3. Jeśli stwierdzam, że nowa rzecz jest potrzebna, kupuję.

Wyjaśnienie podpunktów:

Ad. 1: Zawsze staram się odczekać. Widząc w sklepie coś co MUSZĘ mieć wiem, że tak naprawdę pewnie tego nie potrzebuję. Jest duża szansa, że po tygodniu mi przejdzie.

Ad. 2: Jeśli po odczekaniu nadal mi nie przeszło, próbuję znaleźć zamiennik. Kilka przykładów.

Czasami w domu rozciągam się lub ćwiczę jogę z youtubem. Do tego przydaje się mata której nie mam, ale za to mam twarde panele na podłodze.

Przed zakupem najpierw spróbowałem używać ręcznika zamiast maty. Po co mam kupować kolejną rzecz która zajmuje miejsce i będę musiał iść na pocztę ją odebrać? Niestety ręcznik się ślizga, ta opcja odpada.

Pomyślałem chwilę i przypomniałem sobie, że mam przecież karimatę turystyczną. Nie ślizga się jak ręcznik, może da radę. Jeśli nie, to kupię normalną matę.

Drugi przykład, to zakup odkurzacza. W mieszkaniu które wynajmuję są same panele i kafelki. Na początku myślałem, że do sprzątania wystarczy wiadro i mop. Ten zestaw spełniał swoją funkcję, ale jest niewygodny w użytkowaniu, nawet w małym mieszkaniu o powierzchni 34 m2. Nalewanie wody, czekanie aż podłoga wyschnie itd. Po pół roku kupiłem odkurzacz.

Trzeci przykład, potrzebowałem stojak na gitarę. Tak, żebym mógł chwycić gitarę w trakcie, pouczyć się kilka minut i odłożyć. Znowu, nowa rzecz kosztuje, zajmuje miejsce i muszę pojechać ją kupić lub odebrać z poczty. Rozejrzałem się w około, wysunąłem o 10 cm półkę z szafki przy biurku i oparłem o nią gitarę. Zajmuje mniej miejsca niż stojak, a funkcja ta sama. Dwie minuty i po sprawie.

Ad. 3: Jeśli nie znajdę wygodnego zamiennika, a dana rzecz podnosi komfort życia, to kupuję.

Dzięki takiemu podejściu nie gromadzę badziewia i wydaję mniej pieniędzy. Nie zawsze się udaje, czasami „wymięknę”, ale to tyle co nic.

Spisywanie wydatków

Osobom które nie kontroluję wydatków polecam zaczać od ich spisywania. Widząc na koniec miesiąca ile pieniędzy ucieka z konta na głupoty, łatwiej się opanować.

Ja wydatki zapisuję już od kilku lat na telefonie. Dla mnie to czynność automatyczna jak oddychanie. Zapomniałbym o tym wspomnieć gdyby nie Sebastian który odpowiedział na moje pytanie na facebookowej grupie:

Nagromadzenie

W życiu przeprowadzałem się już chyba z 20 razy. Za każdym razem sam wszystko pakowałem, nosiłem, przewoziłem. Stąd ta moja awersja do wszystkiego co zbędne.

Jeśli kupisz coś o objętości odkurzacza, to przy przeprowadzce masz jeden dodatkowy kurs po schodach. Kilka takich zakupów i już masz dodatkowy kurs samochodem na nowe mieszkanie.

Później to trzeba rozpakować, przechowywać, naprawiać. Jeśli taka rzecz nie jest wykorzystywana, to jest stratą Twojej życiowej energii. Tym dłuższy Twój wyścig szczurów.

 

PS: Kiedyś w komentarzach poprosiliście mnie o wrzucenie Excela do wykreślania swoich własnych finansowych wykresów. Dodałem stronę Kalkulator Finansowy gdzie możecie go pobrać – to prosty i wygodny sposób na śledzenie stanu swoich finansów.