by Rafał Santoro - Jak nie pracować przez całe życie

Sposoby na zwiększenie Twojej wydajności w pracy z ludźmi

23/07/2019 by Rafał Santoro
Sposoby na zwiększenie Twojej wydajności w pracy z ludźmi

O tym jak wykorzystywać innych tak aby pracowali za Ciebie.

Pracowałem na pełen etat w 6 firmach, 3 różnych krajach i z kilkuset osobami. Dzięki kilku prostym zasadom udawało mi się wyciągać kolejne podwyżki, zaprzyjaźniać z ludźmi i umilać czas spędzany w pracy, która momentami bywała upierdliwa.

Podam kilka przykładów z korpo-życia wziętych, a wszystko co opiszę poniżej sprowadza się do traktowania innych tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani.

Formuj sojusze poprzez pomaganie

Pomóż kilku osobom (szczególnie jeśli nie musisz), a ta grupa później pomoże Tobie.

Kiedy pracowałem w Szwecji w 2017 roku, pomagałem regularnie 3 osobom – dzieliłem się z nimi doświadczeniem zawodowym którego im brakowało.

Pewnego dnia nie mogłem znaleźć sprzętu do testowania na samochodzie przy którym pracowałem.

Napisałem maila do całego działu, poszedłem do kuchni po wodę i wróciłem do komputera. W tym czasie 3 osoby zdążyły odpowiedzieć, że mają to czego potrzebują albo wiedzą komu mogę to ukraść. Oczywiście byli to Ci którym regularnie pomagałem.

Pomagając innym budujesz grono sprzymierzeńców. Pomaga Ci to wykonywać pracę sprawniej i z mniejszym bólem.

Zachęcaj ludzi do marudzenia i narzekania

Do emerytury zostało mi już niewiele czasu więc mój poziom stresu w pracy jest niższy niż pozostałych pracowników. Oni nawet nie myślą o ucieczce z wyścigu szczurów, a ja już widzę metę na horyzoncie. Będą pracować do końca życia, po drodze stresując się awansami i kredytami na 50 lat.

Nic dziwnego że czasami komuś puszczają nerwy. Zabieram wtedy taką osobę na kawę do kuchni, pomagam się wygadać. Opowiadam o gorszych sytuacjach które mnie spotkały w innych firmach. Ludzie to doceniają – w walce o status coraz rzadziej spotykamy szczerych ludzi.

I znowu, jeśli pomożesz komuś dzisiaj (bezinteresownie), znajdziesz w nim sojusznika w przyszłości.

PS: Trzeba uważać na tych którzy permanentnie są niezadowoleni i wysysają energię. Na 20-30 pracowników zawsze znajdzie się jeden taki wampir, na bank spotkałeś taką osobę w ciągu swojej kariery. Dla nich nie ma już nadziei.

Cudów nie obiecuj, ale dotrzymuj słowa

Jeśli nie jesteś w stanie czegoś zrobić – nie obiecuj. Nikt nie chce pracować z gościem lub gościówą, które jedno mówi, a co innego robi.

Sam nie jestem orłem. Często się obijam lub nie potrafię czegoś zrobić. Mimo to w pracy ludzie przymykają oko, bo wiedzą, że jak już się za coś zabiorę to będzie zrobione.

Wychodź z inicjatywą

Staram się wyciągać ludzi z pracy – na crossfit, boks czy piwo w plenerze.

Korpo szczura wyjście poza biuro nie zabije, a nawet pomoże. Często marudzą i nie chcą iść, bo wygodniej posiedzieć w domu, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto podłapie pomysł.

W obecnej firmie kilkukrotnie usłyszałem, że ludzie to u mnie doceniają. Nie kosztuje to wiele wysiłku a pomaga zacieśniać kontakty i budować grono sprzymierzeńców. Ułatwia przetrwanie w korpo świecie.

Zrozum szefa i mu o tym powiedz

Co jakiś czas szef jest zmuszony podjąć niepopularną decyzję. Czyni ludzi nieszczęśliwymi.

Spróbuj wtedy wczuć się w rolę szefa. Czasami musi podejmować niepopularne decyzje i robi to z bólem. On też jest człowiekiem.

Powiedz mu że jego decyzja ci się nie podoba, ale rozumiesz czemu tak zrobił. To niewiele ale w trudnej chwili dla szefa to dużo znaczy.

Kiedy zobaczy że jesteś pracownikiem myślącym, będzie z Tobą bardziej szczery w przyszłości. Na tym możesz tylko zyskać. Wiedza na temat tego co się dzieje ponad Twoją głową to też sposób na zwiększenie Twojej wydajności w pracy.

Rekruter patrzy głównie na to, czy chciałby z daną osobą pracować

Na koniec to co jest na początku każdej pracy – rozmowa kwalifikacyjna.

Niedawno pewna dziewczyna przyszła na rekrutację do mojego działu. Rekrutacja składała się z 3 etapów:

  • rozmowa z kadrami/HR,
  • rozmowa z kierownikiem,
  • techniczne dojechanie kandydatki na testach z programowania.

Dziewczyna wypadła słabo z programowania. Na technicznym stanowisku teoretycznie ją to przekreśla.

Z drugiej strony na wszystkich zrobiła dobre wrażenie jako człowiek. Kumpel który ją maglował z programowania powiedział, że nie poszło jej za dobrze, ale na pewno by się z nią dobrze współpracowało. Braki w wiedzy uzupełni w boju.

Od kierownika usłyszałem to samo więc ją przyjęli. Ludzie którzy z nią pracują są zadowoleni, dobrze sobie radzi.

W tym samym czasie na rozmowę przyszedł gość, który z programowania wyciągnął prawie najwyższy możliwy wynik w historii działu. Po prostu geniusz.

Niestety jego postawę kierownik skwitował: „Jest zarozumiały, nie chcę go tu, będą same problemy„. Tyle gościa widziano.

Sam mam wrażenie, że kiedy byłem rekrutowany moja postawa mnie nie raz uratowała. Mówiłem prawdę co czasami wymuszało powiedzenie czegoś szkodliwego. Szybko przyznawałem się kiedy czegoś nie wiedziałem, żeby nie marnować czasu rekruterów -inni Cię będą traktować poważnie jeśli Ty ich będziesz traktować poważnie.

Podsumowanie

Jak widzicie, nie jest tego za wiele a daje spore efekty. Pozytywne skutki się kumulują.

Lepiej rozumiesz ludzi z którymi pracujesz. Z pomocą innych łatwiej i szybciej kończysz zadania.

Mniej konfliktów, więcej śmiechu. To obniża stres i pozwala suchą stopą przejść przez wyścig szczurów.

Nie unikam za wszelką cenę konfrontacji – raczej wolę okopać się na swoich pozycjach i wymieniać ciosy. Mimo tego do tej pory w otwarty konflikt w pracy popadłem tylko jeden raz. Jeden konflikt na kilkaset osób które napotkałem to dobry wynik. Lubię uważać, że to dzięki podejściu które opisałem w tym artykule.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie będzie to możliwe. Są korpo-mordory gdzie wszyscy są dla siebie mili, a pod powierzchnią wymieniają ciosy.

Mimo wszystko warto pomagać i z wzajemnością poszerzać grono osób, które są Ci przychylne.

 


PS: Wrzesień zapowiada się u mnie spokojniejszy więc rozważam zorganizowanie blogowego piwa w którąś sobotę w Krakowie. W plenerze lub w pubie, zależy od pogody, usiądziemy i pogadamy o głupotach lub poważnych, wyścigowo-szczurowych tematach. Jeśli jesteś zainteresowany lub zainteresowana, daj znać w komentarzu. Zorganizuję później grupę na messengerze lub whatsappie i dogadamy szczegóły 😉